Tachi, kapitan rezerw Atlético Madryt, był negatywną postacią minionego weekendu. Wszystko z powodu zdarzenia w meczu z Castillą, kiedy ugryzł Viníciusa. Sprawa zyskała spory rozgłos w hiszpańskich mediach, dlatego oficjalna strona Rojiblancos postanowiła przeprowadzić wywiad z młodym zawodnikiem, żeby dać mu możliwość wytłumaczenia się.
Zremisowaliście ostatni mecz z Castillą. Drużyna zdołała się podnieść i odrobić stratę.
Castilla jest wielką drużyną, ale my stawiamy czoło każdemu rywalowi. W tym sezonie mamy bardzo dobry zespół i możemy się mierzyć z każdym przeciwnikiem. Taki jest nasz cel.
W spotkaniu z Castillą zdarzyła się sytuacja, w której ty i Vinícius spięliście się na murawie. Jak to wyglądało?
To była reakcja, która się wzięła z wysokiego napięcia osiąganego w trakcie meczów. Nie czuję się dumny z tego, co się stało i to w ogóle nie odzwierciedla tego, jakim jestem piłkarzem. Ta akcja nie reprezentuje walorów, których klub naucza w szkółce. Wiem, że to nie jest dobry przykład dla chłopaków z niższych kategorii wiekowych. To starcie nie reprezentuje mojego stylu gry. Poza tym, szkoda, że to zdarzenie zyskało taki rozgłos, że przyćmiło dobre spotkanie, które nasza drużyna rozegrała z Castillą. Mieliśmy szansę, żeby wygrać ten mecz. Po ostatnim gwizdku rozmawiałem z Viníciusem, wymieniliśmy uściski i wszystko zostało na boisku. Teraz muszę wyciągnąć wnioski z tej sytuacji i patrzeć przed siebie.
Tachi: Starcie z Viníciusem nie odzwierciedla walorów Atlético
Kapitan rezerw Rojiblancos tłumaczy się ze swojego zachowania
REKLAMA
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się