Wydaje się, że mecz z Gironą ostatecznie wyjaśnił kwestię rzutów karnych w Realu Madryt po odejściu Cristiano. Ze słów zawodników i wydarzeń meczowych wynika, że pierwszym wyznaczonym do uderzania jedenastek jest Sergio Ramos, a drugim Karim Benzema. Hiszpan i Francuz mają swobodę w podejmowaniu decyzji o tym, kto ma wykonać danego karnego i było to dobrze widać w niedzielnym meczu w Katalonii.
Warto pamiętać, że Ramos podszedł już do karnego w meczu o Superpuchar Europy. Gdy w niedzielę Asensio padł na murawę po raz pierwszy, Benzema od razu podszedł do Hiszpana, a ten tłumaczył mu coś przykrywając usta ręką, by na koniec podać rękę Francuzowi i jak odczytano, powiedzieć mu: „Ty następnego, zgoda?”. Stoper doprowadził do remisu, a Królewscy wrócili do gry o trzy punkty.
Gdy w drugiej połowie Asensio znowu został sfaulowany w polu karnym, po gwizdku sędziego Benzema od razu obrócił się w stronę obrony i znalazł wzrokiem podchodzącego Ramosa, rzucając do niego pytanie: „Sergio, tego strzelam ja?”. Kapitan dał mu twierdzący sygnał, szanując umowę z pierwszej połowy. Francuz trafił do siatki, a Królewscy od tego momentu przejęli całkowitą kontrolę nad meczem.
Wygląda na to, że ostateczna decyzja przy obecności Ramosa na boisku będzie należeć do niego i to Hiszpan jest pierwszym wykonawcą, ale po podyktowaniu rzutu karnego dla Królewskich w tym sezonie należy patrzeć na kapitana i Benzemę, którzy będą dzielić się jedenastkami wedle swoich odczuć i ustaleń na murawie. Filmik z tą sytuacją oraz opisywanymi gestami i słowami można znaleźć poniżej.
Ramos i Benzema rozdzielają karne wedle swojego uznania
Ujęcia z niedzielnego meczu z Gironą
REKLAMA
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się