REKLAMA
REKLAMA

Pierwszy przegrany finał od 18 lat

Królewscy w końcu znaleźli pogromcę na arenie międzynarodowej
REKLAMA
REKLAMA

Kiedyś ten dzień musiał nadejść. Królewscy wygrywali w trzynastu ostatnich finałach międzynarodowych rozgrywek i w końcu znaleźli swojego pogromcę. Atlético pokonało Real 4:2 i sięgnęło wczoraj po Superpuchar Europy. Wcześniej Rojiblancos musieli uznawać wyższość Los Blancos, gdy przegrywali w finałach Ligi Mistrzów. Kolejno w 2014 roku w Lizbonie i w 2016 roku w Mediolanie. To pierwsze zwycięstwo Atleti nad Realem na europejskiej arenie.

By przypomnieć sobie ostatnią porażkę w finale poza granicami Hiszpanii, trzeba cofnąć się aż o osiemnaście lat. Wtedy Królewscy polegli w finale Pucharu Interkontynentalnego, gdy 28 listopada 2000 roku przegrali 1:2 z Boca Juniors. Od tamtego czasu wygrywali kolejne finały z Bayerem Leverkusen (Liga Mistrzów), Feyenoordem (Superpuchar Europy), Olimpią (Puchar Interkontynentalny), Atlético (Liga Mistrzów), Sevillą (Superpuchar Europy), San Lorenzo (Klubowe Mistrzostwa Świata), Atlético (Liga Mistrzów), Sevillą (Superpuchar Europy), Kashimą (Klubowe Mistrzostwa Świata), Juventusem (Liga Mistrzów), Manchesterem United (Superpuchar Europy), Gremio (Klubowe Mistrzostwa Świata) i Liverpoolem (Liga Mistrzów).

Kibicom długo też przyszło czekać na oficjalny mecz, w którym Królewscy stracą aż cztery gole. Za kadencji Zinédine'a Zidane'a nie zdarzyło się to nigdy. Ostatni raz Los Blancos dali sobie wbić cztery bramki, gdy przegrali 0:4 z Barceloną na Santiago Bernabéu, a trenerem zespołu był jeszcze Rafael Benítez.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (31)

REKLAMA