REKLAMA
REKLAMA

„Courtois nie opuściłby Londynu, gdyby jego dzieci tam mieszkały”

Wypowiedzi agenta belgijskiego bramkarza
REKLAMA
REKLAMA

Thibaut Courtouis nie wymusiłby transferu z Chelsea do Realu Madryt, jeśli jego rodzina mieszkałaby w Londynie. Taką informację podał Christophe Henrotay, agent bramkarza. 26-latek miał rozpocząć treningi w zespole The Blues 6 sierpnia, razem z Edenem Hazardem. Jednak golkiper ani tego dnia, ani następnego nie pojawił się w miasteczku treningowym Chelsea, starając się w ten sposób wymusić na klubie transfer do Realem Madryt.

„Porozumienie było o krok od zamknięcia”, tłumaczył Henrotay w brytyjskim radiu BBC Radio 5. „Idealnie byłoby nie robić tego, ale sytuacja tak się ułożyła. Później poprosił o wybaczenie i wszyscy byli zadowoleni”, dodał, starając się uargumentować zachowanie Courtois. „To prawda, że niektórzy piłkarze wymuszają transfer i prawdą jest również to, że Thibaut był zestresowany sytuacją, ponieważ Real Madryt złożył za niego ofertę i on miał szansę na odejście. Stresował się, myśląc, że operacja nie dojdzie do skutku”, kontynuował agent zawodnika.

Reprezentant Belgii chciał wrócić do Madrytu, żeby móc być blisko swoich dzieci. Podpisał z Królewskimi sześcioletnią umowę. W tym samym czasie Chelsea wyłożyła 80 milionów euro za Kepę Arrizabalagę z Athleticu. „Jeśli rodzina Thibaut mieszkałaby w Londynie, wszystko byłoby inaczej. On zostałby tam, ponieważ nie ma żadnego powodu, żeby opuszczać taki klub jak Chelsea, w którym mógł zostać i dalej zdobywać tytuły”, stwierdził Henrotay. „Niestety, jego dzieci mieszkają z matką w Madrycie. To są powody osobiste i trzeba je uszanować. Chelsea zrozumiała sytuację i ułatwiła mu odejście”, zakończył.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (25)

REKLAMA