Onda Cero poinformowała przed południem, że Real Madryt ostatecznie zdecydował się uzupełnić środek pola po stracie Mateo Kovačicia wejściem na rynek, a swój wzrok skierował na Thiago Alcântarę. 27-latek ma być chętny na ponowną współpracę z Julenem Lopeteguim i kosztowałby Królewskich 40-50 milionów euro.
W radiu dodano, że w odróżnieniu od spraw Lewandowskiego czy Jamesa, tym razem Bayern byłby gotowy usiąść do negocjacji, chociaż Bawarczycy nie chcą stracić Hiszpana po tym, jak tego lata zrezygnowali już z Arturo Vidala. Rozmowami z oboma klubami ma zająć się Mazinho, ojciec i agent zawodnika.
Na razie tej informacji zaprzeczyło Mundo Deportivo, które twierdzi, że w piątek w południe Thiago nie otrzymał żadnego zapytania czy oferty z Realu Madryt. Sam zawodnik też nie oferował swoich usług Królewskim. Co więcej, Hiszpan miał odbyć ostatnio rozmowę z trenerem Niko Kovačem, który miał potwierdzić mu, że chce, aby 27-latek był bardzo ważną częścią jego ekipy. Pomocnik miał być zadowolony z tej rozmowy i skupić się po niej tylko i wyłącznie na Bayernie.
Królewscy ruszyli po Thiago?
Sprzeczne informacje z Madrytu i Barcelony
REKLAMA
Komentarze (45)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się