W niedzielę treningi po urlopie wznowili już jedni z ostatnich zawodników Realu Madryt. Po 3 tygodniach od finału mundialu w Rosji do pracy powrócili Mateo Kovačić i Raphaël Varane (z wakacji nie wrócił jeszcze tylko Luka Modrić). Zgodnie z planem obaj mają być do dyspozycji Julena Lopeteguiego na starcie w Superpucharze Europy z Atlético. Zwłaszcza drugi z wymienionych przed startem sezonu ma prawo być w pełni zadowolony. W połowie lipca stał się on bowiem dopiero jedenastym piłkarzem, który w jednym roku zdobył Ligę Mistrzów i mistrzostwo świata. Tak czy inaczej, Varane ma jednak znacznie więcej powodów do radości. W minionym sezonie poczynił przecież znacznie więcej istotnych kroków do przodu, które malują jego przyszłość w różowych barwach.
Zacząć można od tego, że stoper znalazł się wśród nominowanych do nagrody FIFA The Best. Podobnie jak w plebiscycie Złotej Piłki z całą pewnością nie będzie jednym z faworytów, ale już sama obecność w gronie wyróżnionych jest dla graczy występujących na środku obrony sporą nobilitacją. Z pewnością pokazuje to, jaki poziom zdołał osiągnąć były piłkarz Lens, który do Madrytu przybył w 2011 roku i w wieku 25 lat pochwalić się może dwoma mistrzostwami Hiszpanii, Pucharem Króla, czterema Ligami Mistrzów, dwoma Superpucharami Hiszpanii, trzema Superpucharami Europy i trzema Klubowymi Mistrzostwami Świata.
Po odejściu Cristiano Ronaldo czeka go natomiast kolejna odpowiedzialność: ze względu na staż w drużynie od nowego sezonu pełnić będzie rolę czwartego kapitana po Ramosie, Marcelo i Benzemie. Nadchodząca kampania będzie dla Francuza już ósmą w stolicy Hiszpanii. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że stał się jedną z najważniejszych osób w szatni Królewskich. I, przynajmniej zdaniem portalu transfermarkt.com, jednym z najbardziej wartościowych graczy. Obecnie znajduje się na drugim miejscu ex-aequo z Tonim Kroosem (80 milionów euro) i jedynie za Garethem Bale'em, wycenianym na 90 milionów. Piątkę najwyżej wycenianych zamykają Isco i Asensio – obu niemiecki portal wycenia na 75 milionów.
Varane cały czas idzie do przodu
Dla Francuza chyba nie ma limitów
REKLAMA
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się