REKLAMA
REKLAMA

Klub zachwycony Łuninem

Rośnie rywalizacja wśród bramkarzy
REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt z każdym kolejnym tygodniem wierzy w Andrija Łunina coraz bardziej. 19-letni bramkarz adaptuje się do nowego środowiska i robi wszystko, aby udowodnić, iż Królewscy nie popełnili błędu stawiając właśnie na niego. We wczorajszym meczu z Juventusem zawodnik pokazał się ze świetnej strony i krok po kroku przyznaje rację tym, którzy chcieli go sprowadzić do Madrytu już dwa lata temu. Wówczas jednak Zinédine Zidane nie chciał stopować rozwoju swojego syna, który jako trzeci golkiper regularnie pracował z pierwszym zespołem i otrzymywał powołania na mecze.

Mając na uwadze, że wciąż niepewne jest ostateczne rozwiązanie w kwestii Thibaut Courtois, sztab techniczny Królewskich jest zdania, że najlepszym rozwiązaniem dla Łunina byłoby pozostanie na Santiago Bernabéu. W ten sposób młody Ukrainiec powoli przyzwyczajałby się do gry pod ogromną presją, jaka zawsze ciążyła na bramkarzach Realu Madryt.

Jeśli wypożyczenie, to tylko w Hiszpanii
Jeśli jednak dojdzie do transferu Courtois, Łunin ostatecznie będzie musiał odejść, gdyż przy Belgu i Keylorze Navasie nie będzie mógł liczyć na wiele szans. Klub bierze pod uwagę wypożyczenie tylko i wyłącznie do klubu hiszpańskiego, aby mieć zawodnika blisko i na bieżąco śledzić jego postępy. Nikt jednak nie ma już żadnych wątpliwości, że decyzja co do postawienia na Łunina była właściwa. Ukraiński golkiper ma przed sobą wielką przyszłość, jest utalentowany, pracowity i zaangażowany – działacze bardzo docenili fakt, że już na swojej prezentacji chciał coś powiedzieć w języku hiszpańskim.

W meczu z Juventusem pojawił się w drugiej połowie, aby zmienić Keylora Navasa. Jasnym jest, że w hierarchii przeskoczył już Kiko Casillę, który po prostu musi sobie znaleźć nowy klub. W tym sezonie rywalizacja na bramce Realu Madryt będzie jeszcze większa i wszystko wskazuje na to, że Łunin będzie naciskał coraz bardziej.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (20)

REKLAMA