REKLAMA
REKLAMA

Beckham wściekły po niespodziewanym incydencie!

Spice Boy skarży się prasie
REKLAMA
REKLAMA

David Beckham szturmował szatnię graczy Tokyo Verdy, gdy poczuł, że został opluty przez Japończyka Todę. Angielskiego kapitania w tunelu wspierali Ronaldo i Michel Salgado, kiedy po 'towarzyskim' meczu zaczynało robić się gorąco.

"Toda splunął mi w twarz", powiedział Beckham agencji Reuters po porażce 3:0. "To w życiu poza boiskowym jest straszne, ale w środowisku piłkarskim nikt tak nie robi. Moi koledzy z drużyny zauważyli to i nie byli zadowoleni."

Jednakże kiedy został zapytany w przerwie meczu co się stało, tonował tylko emocje mówiąc: "Tylko mała sprzeczka, nic więcej. Wymieniliśmy parę słów, to wszystko."

Toda, którego poprzednim klubem był Tottenham, zaprzeczył, że opluł Beckhama.

"Beckham kopnął mnie i przeklnąłem w jego kierunku", powiedział. "Trochę śliny poleciało, ale nie na niego. Myślę, że z tego powodu jest zły."

Tłumaczenia Tody są conajmniej śmieszne, tak samo jak i powody, dla których Beckham wznosi taki raban. Najlepszym wyjściem dla obu panów byłoby pogodzenie się, ale zdaje się, że obaj są siebie warci i tak łatwo nie popuszczą.

Ostatnie aktualności

Luxemburgo po meczu

Dosyć zaskakująca pomeczowa wypowiedź Vanderleia Luxemburgo

27
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (64)

REKLAMA