REKLAMA
REKLAMA

Beckhama po chińsku proszę!

- Chcę grać w Madrycie tak długo jak to możliwe - wyznał w Chinach David Beckham
REKLAMA
REKLAMA

- Chcę grać w Madrycie tak długo jak to możliwe - wyznał w Chinach David Beckham.

Jak oceniasz przyjęcie Realu Madryt w Chinach?
To niewiarygodne być tutaj. Reakcja kibiców na nasz przyjazd jest cudowna. Brakuje słów, by doceniać tutejszą pomoc i opiekę. Osobiście jestem bardzo zadowolony. Zawsze jak przyjeżdzam do Chin lub innego kraju w Azji, ludzie przyjmują mnie bardzo ciepło. To bardzo symaptyczne przybyć do obcego kraju i otrzymać taką opiekę. Już 2 lata temu gościli nas fantastycznie, w tym roku jest tak samo.

A jak doświadczenia po Stanach Zjednoczonych?
Nie spodziwaliśmy się tam tak wielkiego przyjęcia jakie otrzymaliśmy. Na każdym kroku widoczne były oznaki sympatii, szczególnie na treningach i na meczach. Jestem zaskoczony stosunkiem Amerykanów do naszego klubu. Były to piękne dni i mamy nadzieję, że daliśmy im też wiele zabawy i pokazaliśmy ładny futbol.

W ostanim meczu musiałeś opuścić boisko z powodu kontuzji. Jak się więc teraz czujesz?
Nabawiłem się urazu przed spotkaniem w Chicago. Po nim, a przed meczem z Los Angeles, kontuzja się odnowiła. Troszkę bolało, ale już trenuję normalnie i chcę być gotowy na kolejne spotkania.

Często powtarzasz, że chcesz zakończyć karierę w Madrycie. Ile jest prawdy w plotkach o opuszczeniu Hiszpanii z powodów rodzinnych?
To nie jest tak, że źle się czuję w Realu, wręcz przeciwnie. Chcę grać w Madrycie tak długo jak to możliwe i chcę wygrać jeszcze wiele tutułów.

A jakie są twoje relacje z kolegami z klubu?
Z wszystkimi dogaduję się dobrze. Najbardziej z Ronaldo, Michelem Salgado i z Figo, którzy są moimi największymi przyjaciółmi. Ale wszyscy to wybitne osobowości i wielcy profesjonaliści. Tak naprawdę to jestem tu bardzo szczęśliwy. Moja rodzina również.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (23)

REKLAMA