REKLAMA
REKLAMA

Dlaczego terminarze La Ligi i Federacji różnią się co do kilku kolejek?

O datach meczów zdecyduje organ rządowy
REKLAMA
REKLAMA

Dzisiaj po południu rozlosowano i upubliczniono terminarz La Ligi na sezon 2018/19. Jednak dokumenty opublikowane na stronach La Ligi i Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej różnią się co do terminów sześciu ostatnich kolejek. Skąd wzięła się taka sytuacja i jaka ostatecznie jest prawda? O tym zdecyduje organ rządowy.

Tradycyjnie przed startem każdego sezonu federacje krajowe otrzymują terminarze rozgrywek FIFA i UEFA, by dostosować do nich terminy meczów krajowych. Federacja i La Liga zajmują się najważniejszymi rozgrywkami w Hiszpanii – ligą i Pucharem Króla – co zmusza je do znalezienia kompromisu w sprawie terminów dla spotkań obu rozgrywek. Tym razem punktem niezgody jest finał Pucharu Króla.

Prezes RFEF Luis Rubiales wymarzył sobie rozegranie tego spotkania na sam koniec sezonu w Hiszpanii na tydzień przed finałem Ligi Mistrzów. Z kolei La Liga proponuje ustawienie tego starcia na Wielką Sobotę 20 kwietnia i zamknięcie całego sezonu kolejką ligową. Wobec braku porozumienia zdecydowano, że obu stron wysłucha prezydent Krajowej Rady Sportu María José Rienda, która będzie arbitrem całej sytuacji i podejmie ostateczną decyzję co do kształtu terminarza.

Oznacza to, że rewanżowe spotkania Realu Madryt z Athletikiem, Getafe, Rayo, Villarrealem, Sociedadem oraz Betisem mogą być przesunięte o tydzień i na razie nie zaleca się kibicom rezerwowania podróży na te mecze. Poza tym starciami reszta spotkań odbędzie się we wstępnie ustalonych terminach, zależnie od ostatecznych wyborów co do gry w soboty lub niedziele. Jeśli chodzi o dokładne daty pierwszych meczów, mamy je poznać w ciągu kilku dni.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA