Po dziewięciu latach związek Realu Madryt i Cristiano Ronaldo zmierza ku końcowi. Przez niemal dekadę dzięki zdobywanym bramkom i tytułom Portugalczyk wywalczył sobie prawo, by znaleźć się wśród najlepszych piłkarzy w historii klubu. Chyba tylko Don Alfredo Di Stéfano miał podobny wpływ na grę i sukcesy Los Blancos.
Dokładnie dziś mija dziewięć lat od prezentacji Cristiano jako zawodnika Królewskich. 6 lipca 2009 roku 90 tysięcy madridistas wypełniło Santiago Bernabéu, by móc na żywo patrzeć, jak Cristiano spełnia swój sen o grze dla Realu Madryt.
Sen jednak się kończy. Obie strony, zawodnik i klub, chcą, by CR7 został pożegnany w najlepszy możliwy sposób. Najlepszy strzelec w historii Los Blancos musi odejść z honorami, na które zasługuje człowiek, który był kluczową postacią w zdobyciu czterech tytułów Ligi Mistrzów w ostatnich pięciu latach.
Działacze Królewskich wiedzą, że tak ważny piłkarz nie może opuścić drużyny tylnymi drzwiami. Klub przygotuje 33-latkowi huczne pożegnanie. Oczywiście wciąż nie znamy szczegółów i terminów, ale Real Madryt chce oddać hołd zawodnikowi, który zmienił najnowszą historię Królewskich.
Cristiano, mimo swojego zdenerwowania, również chce opuścić godnie klub, do którego przyszedł w wieku 24 lat i który pozwolił mu stać się najlepszym piłkarzem świata. To właśnie w Realu Madryt Portugalczyk zdobył cztery Złote Piłki i zrównał się pod tym względem z Leo Messim, co kiedyś było nie do pomyślenia.
Tym samym Królewscy nie popełnią błędu z 2015 roku, kiedy z zespołu odchodził Iker Casillas. Samotny i zalany łzami. Real chce, by jeden z najlepszych piłkarzy w historii opuścił klub w najlepszy możliwy sposób. Po dziewięciu latach gry, setkach bramek i dziesiątkach tytułów, Cristiano zasługuje, by opuścić Real Madryt w wielkim stylu.
Real Madryt godnie pożegna Cristiano
Florentino nie popełni błędu z 2015 roku
REKLAMA
Komentarze (117)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się