„Chcę grać więcej”. To zdanie, które w ostatnich sezonach często powtarzają zawodnicy Realu Madryt i które pokazuje, jak ciężko jest przetrwać w epoce dominacji Los Blancos w europejskim futbolu. W każdym roku w kadrze Królewskich znajdują się zawodnicy, którzy graliby pierwsze skrzypce w wielu czołowych drużynach, jednak w Madrycie nie potrafią wywalczyć sobie statusu, o którym marzą.
Ten scenariusz powtarza się po zakończeniu każdego sezonu. MARCA nazywa to „błogosławionym” problemem, z którym musi się zmierzyć klub w czasie trwania każdego okienka transferowego. Marco Asensio jako ostatni dołączył do listy zawodników, których cierpliwość w walce o pierwszy skład zaczyna się kończyć.
Wcześniej w podobnym tonie wypowiadali się Garetha Bale i Mateo Kovačić. Ta dwójka była jednak dużo bardziej stanowcza w swoich deklaracjach. Walijczyk po finale Ligi Mistrzów w Kijowie wyznał, że chce grać więcej i odzyskać dawną formę. Z kolei Chorwat powiedział wprost, że chce opuścić klub, ponieważ w stolicy Hiszpanii nikt nie zagwarantuje mu regularnych występów.
Od dłuższego czasu w Realu Madryt wykształciła się once de gala, która nie pozostawia zbyt wiele miejsca dla reszty. I nie chodzi tu tylko o liczbę minut. Bardziej o rolę w drużynie, przydatność czy grę w decydujących pojedynkach w lidze i w Lidze Mistrzów. Pod tym względem wyjściowa jedenastka jest znana praktycznie od lat. Na pierwszy skład zawsze mogą liczyć Keylor, Ramos, Marcelo, Carvajal, Kroos, Casemiro, Modrić, Cristiano i Benzema.
Minuty dostawali wszyscy. Nie wszyscy jednak się nimi zadowalali, jak chociażby James, Morata, Danilo, Isco czy Varane, którzy też w pewnym momencie planowali odejście z klubu. James, Morata i Danilo nie wytrzymali i spakowali swoje walizki w poszukiwaniu częstszej gry.
To właśnie dlatego Real Madryt nie mógł utrzymać wspaniałej kadry, która w sezonie 2016/2017 wygrała La Ligę i Champions League. Drużynę opuścili bardzo ważni piłkarze. W ich miejsce przyszli młodzi zawodnicy z wielką przyszłością, ale szybko przekonali się, jak ciężka jest walka o grę ekipie Los Blancos. Ceballos, Theo, Llorente, Mayoral i Vallejo grali bardzo mało i wielu z nich czeka na rozmowę z Julenem Lopeteguim, by poznać swoją rolę w przyszłym sezonie.
Ogromna rywalizacja w kadrze Królewskich nie pomaga również w przeprowadzaniu niektórych transferów. W pewnym momencie Kylian Mbappé był bardzo bliski przyjścia na Santiago Bernabéu, jednak niepodważalna pozycja BBC i niewielkie szanse na regularne występy sprawiły, że francuski napastnik ostatecznie skusił się na propozycję PSG.
Trudne życie w epoce Realu Madryt
Dlaczego zawodnicy chcą opuszczać zwycięską drużynę?
REKLAMA
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się