Po zakończeniu spotkania z Chivas nastąpiła szybka mobilizacja i cała ekspedycja pod nazwą Real Madrid World Tour 2005 ruszyła na lotnisko Midway. O 21:30 byli już na lotnisku w Chicago, gdzie zasiedli do wynajętego samolotu i ruszyli w kierunku "Miasta aniołów".
Na pokładzie zawodnicy mogli skosztować owoców, zjeść kanapkę z kurczakiem (ciekawe kto jadł najwięcej?) czy spożyć trochę witamin wraz z warzywami. Oprócz tego mogli pograć na konsoli w gry wideo, obejrzeć film lub pobawić się na komputerze.
Podróz trwała ok. 3 godziny, tyle ile planowano, mimo że podróż utrudniały gęste chmury nad LA. Samolot szczęśliwie wylądował na międzynarodowym lotnisku L.A.X w Los Angeles. Piłkarze przeszli błyskawiczną kontrolę, ponieważ musieli szybko trafić do łóżek po ciężkim dniu, zwłaszcza, że następnego czekał ich trening. Nie zabrakło jednak czasu na rozdanie paru autografów, gdyż na lotnisku na zawodników czekała oczywiście spora grupka Królewskich fanów.
Real już w LA
Real przeniósł się do "Miasta aniołów".
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.