Menu
Leszczu

Awans Brazylii i Szwajcarii, kontuzja Marcelo

<i>Canarinhos</i> pokonali Serbię 2:0

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

W grupie E trzy drużyny walczyły o awans do dalszego etapu Mistrzostw Świata. Wreszcie na wysokości zadania stanęła Brazylia, która zagrała znacznie lepiej niż w dwóch poprzednich meczach. Porażka Serbii oznaczała natomiast, że pewna awansu była Szwajcaria. Helweci zremisowali z Kostaryką 2:2 i zaklepali sobie udział w 1/8 mundialu. Canarinhos zagrają z Meksykiem, a Szwajcaria – ze Szwecją.

Brazylijczycy bardzo źle zaczęli mecz z Serbią. Już na początku spotkania uraz zgłosił Marcelo i musiał opuścić boisko, a w jego miejscu pojawił się Filipe Luís. Canarinhos prezentowali się jednak dużo lepiej niż w poprzednich meczach. Potrafili zrobić użytek z piłki, przy której oczywiście częściej się utrzymywali. Aktywny był Neymar, który szukał gry i nie bał się odpowiedzialności za poczynania drużyny. Bramka padła jednak bez jego udziału. Philippe Coutinho znakomitym podaniem obsłużył podłączającego się Paulinho, a gracz Barcelony bez większych problemów pokonał Vladimira Stojkovicia.

W drugiej połowie Brazylia wyraźnie zwolniła. Oddała inicjatywę, czekała na kontry, ale to wcale nie wyglądało dla niej dobrze. W 61. minucie Serbowie mogli wyrównać – po dośrodkowaniu nie najlepiej zachował się Alisson Becker i wybił piłkę wprost na głowę Aleksandara Mitrovicia. Sytuację w porę uratował Thiago Silva, ale pod bramką Canarinhos zrobiło się cieplej niż latem na Copacabanie. Z ratunkiem przyszedł – a jakże! – stały fragment gry. Neymar dośrodkował z rzutu rożnego, a Thiago Silva podwyższył prowadzenie.

Brazylia była dziś lepsza w każdym aspekcie. Lepiej broniła, lepiej atakowała, miała w swoim zespole zawodników, którzy są lepszymi piłkarzami niż Serbowie. Nareszcie potrafiła tę różnicę pokazać na boisku. Canarinhos wygrali w pełni zasłużenie i mimo wielkich problemów na początku turnieju zajęli pierwszą lokatę w grupie.

Serbia – Brazylia 0:2 (0:1)
0:1 Paulinho 36' (asysta: Coutinho)
0:2 Thiago Silva 68' (asysta: Neymar)

Serbia: Stojković; Rukavina, Milenković, Veljković, Kolarov; Matić, Milinković-Savić; Tadić, Ljajić (75' Živković), Kostić (82' Radonjić); Mitrović (89' Jović).
Brazylia: Alisson; Fágner, Thiago Silva, Miranda, Marcelo (10' Filipe Luís); Paulinho (66' Fernandinho), Casemiro, Coutinho (80' Coutinho); Willian, Jesus, Neymar.


W drugim spotkaniu Szwajcaria grała z Kostaryką. Mecz wyglądał tak, jakich już było na mundialu całkiem sporo. Jedna drużyna prowadziła grę, ale to ta druga, która poruszała się znacznie bliżej swojej bramki, była groźniejsza. Tak było przez pierwszych 30 minut. Keylor Navas nie miał dużo pracy, a Helweci w nieskończoność badali przeciwnika. Kostaryka cierpliwie czekała na swoją szansę. Miała ich kilka, ale nie wykorzystała ani jednej, co szybko się zemściło. Bardzo dobrze w powietrzu zachował się Breel Embolo, który zgrał piłkę głową do nadbiegającego Blerima Džemailiego. Pomocnik uderzył bardzo mocno i nie dał bramkarzowi Królewskich absolutnie żadnych szans.

W drugiej połowie wreszcie się udało. Żadna drużyna nie czekała na premierowe trafienie na mundialu tak długo jak Kostaryka. Na listę strzelców po stałym fragmencie gry wpisał się Waston Manley. Szwajcarzy dalej dominowali, ale nieco częściej potrafili odnaleźć się pod polem karnym rywala. To przyniosło skutek w 88. minucie. Akcja rezerwowych – Zakarii i Drmicia – przyniosła drugie trafienie. Keylor Navas był bez szans, ale jego reprezentacja pokazała pazur w doliczonym czasie gry.

Szwajcaria – Kostaryka 2:2 (1:0)
1:0 Džemaili 31' (asysta: Embolo)
1:1 Watson 56' (asysta: Campbell)
2:1 Drmić 88' (asysta: Zakaria)
2:2 Sommer 90'+3' (gol samobójczy)

Szwajcaria: Sommer; Lichtsteiner, Schär, Akanji, Rodríguez; Behrami (60' Zakaria), Xhaka; Shaqiri (81' Shaqiri), Džemaili, Embolo; Gavranović (69' Drmić).
Kostaryka: Keylor; Gamboa (90'+3' Smith), Acosta, González, Waston, Calvo; Colindres (81' Wallace), Borges, Guzmán (90'+1' Azofeifa), Bryan Ruíz; Campbell.

Mecze 1/8 finału Mistrzostw Świata:
30 czerwca, 16:00 – Francja vs Argentyna
30 czerwca, 20:00 – Urugwaj vs Portugalia
1 lipca, 16:00 – Hiszpania vs Rosja
1 lipca, 20:00 – Chorwacja vs Dania
2 lipca, 16:00 – Brazylia vs Meksyk
2 lipca, 20:00 – 1G vs 2H
3 lipca, 16:00 – Szwecja vs Szwajcaria
3 lipca, 20:00 – 1H vs 2G

Ćwierćfinały Mistrzostw Świata:
6 lipca, 16:00 – Urugwaj/Portugalia vs Francja/Argentyna
6 lipca, 20:00 – Brazylia/Meksyk vs 1G/2H
7 lipca, 16:00 – Szwecja/Szwajcaria vs 1H/2G
7 lipca, 20:00 – Hiszpania/Rosja vs Chorwacja/Dania

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!