Zakończył się pierwszy dzień pobytu piłkarzy i działaczy Realu Madryt w Chicago. Piłkarze promowali wizerunek klubu, a białe koszulki rozchodziły się jak ciepłe bułeczki. Zainteresowanie Królewskimi przerosło najśmielsze oczekiwania. Już na lotnisku było pełno fanów. Oczywiście największy aplauz spowodowało przybycie Davida Beckhama. Później piłkarze rozdawali autografy w Commercial Center.
W ramach promowania marki klubu, trzej kapitanowie Realu, Raul González Blanco, Jose Maria Gutierrez "Guti" i Roberto Carlos wybrali się na legendarne boisko miejscowego klubu baseballowego, Chicago Cubs. Piłkarze przywdziali stroje klubu z "miasta wiatrów" i spotkali się z tutejszą, wielką gwiazdą baseballa, Carlosem Zambrano. Kapitanowie wymienili się koszulkami z wenezuelskim sportowcem, a następnie sami spróbowali swoich sił na baseballowej murawie! Dziki rzut Raula (na zdjęciu - dop. red) był na pierwszych stronach większości miejscowych dzienników.
To nie był koniec zadań naszego kapitana. Po wizycie na stadionie spotkał się z burmistrzem Chicago, panem Richardem M. Daley'em. "Mayor" Chicago otrzymał koszulkę z numerem 005 i kartę członkowską madridista.
Po całej serii promocyjnych wystąpień wreszcie przyszedł czas na powrót do przygotowań, czyli trening na boisku piłkarskim. Spotkał się on z ogromnym zainteresowaniem amerykanskich fanów Realu, którzy stawili się w liczbie ok. 3000 na treningu Królewskich!
Vanderlei Luxemburgo nie chciał forsować zawodników, w końcu już dziś zagrają mecz. Czekał ich lekki trening, który zawierał krótką rozgrzewkę, a potem piłkarze pobawili się piłką ku uciesze całej masy fanów, zgromadzonych na trybunach. Zidane ma lekkie problemy zdrowotne i nie wiadomo czy zagra w najbliższym spotkaniu. Całość trwała niecałą godzinę, zaś po nim piłkarze rozdawali autografy.
Real podbija "miasto wiatrów"!
Szał w Chicago.
REKLAMA
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się