Krok po kroku. Real Madryt postanowił uporać się ze swoimi problemami w odpowiedniej kolejności, zachowując spokój i odpowiednią perspektywę. Wszystkie powikłania mają być rozwiązane w odpowiedniej kolejności. Obecnie klub musi poradzić sobie z odejściem Zinédine'a Zidane'a oraz problemami z Cristiano Ronaldo, który po finale Ligi Mistrzów rozpoczął burzę wokół swojej przyszłości.
Według Marki w dalszym ciągu w grze jest kandydatura Antonio Conte. Przyjście Mauricio Pochettino czy Jürgena Kloppa jest już wykluczone. Mimo że nie byłoby większego problemu z osiągnięciem porozumienia z Włochem, problemem staje się jego sytuacja kontraktowa w Chelsea. The Blues nie chcą, by Conte dalej był ich trenerem, w Londynie zostać nie chce też trener. Trwa więc pat, którego wartość to 20 milionów euro. Taką kwotę musieliby zapłacić działacze ze Stamford Bridge, jeśli chcieliby rozwiązać kontrakt byłego selekcjonera reprezentacji Włoch. W międzyczasie coraz głośniej mówi się o planie B. Pojawia się nazwisko Míchela, który był zawodnikiem Realu Madryt i prowadził drugi zespół.
Obok problemu numer jeden jest też delikatna sytuacja z Cristiano Ronaldo w roli głównej. Klub złożył mu propozycję nowego kontraktu, ale nie została ona zbyt dobrze przyjęta. Według piłkarza warunki nie były satysfakcjonujące, a jego przyszłość w dalszym ciągu stoi pod znakiem zapytania. Po ostatniej próbie osiągnięcia porozumienia Królewscy odłożyli ten temat na bok i chcą skupić się na znalezieniu trenera. W najbliższych dniach sytuacja Portugalczyka nie zmieni się. I będzie odłożona, dopóki klub nie będzie miał szkoleniowca. Cristiano Ronaldo nie zawsze jest priorytetem.
Najpierw trener, potem Cristiano
Tym razem Ronaldo nie jest priorytetem
REKLAMA
Komentarze (68)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się