Menu
Klatus / elconfidencial.com

„Zidane to już przeszłość”

Piłkarze wysyłają taką wiadomość w świat

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Odejście Zinédine'e Zidane'e okazało się być wielkim szokiem dla wszystkich – prezesa, kibiców, dziennikarzy, ale przede wszystkim samych piłkarzy. Na kilka godzin przed ogłoszeniem swojej decyzji Francuz skorzystał z WhatsAppa i na specjalnej grupie poinformował wszystkich zawodników o swoich planach. Niektórzy z nich, jak choćby Sergio Ramos, poprosili go, by dokładnie wyjaśnił powody takiej decyzji.

Najważniejsze osoby w klubie również były w stałym kontakcie z graczami, których poproszono o zachowanie spokoju i wsparcie, ponieważ rozpoczęto już prace nad znalezieniem najlepszego możliwego rozwiązania, by wysłać światu wiadomość, że najważniejsze jest dobro klubu, który znajduje się ponad jakimkolwiek trenerem czy piłkarzem. To przesłanie, które ma pokazywać jedność i siłę w trudnym momencie, w jakim Królewscy znaleźli się bez szkoleniowca i z dwoma graczami (Cristiano i Bale), którzy postanowili się zbuntować, co może tylko szkodzić, ponieważ ich koledzy odebrali to jako akt egoizmu.

„Zidane to już przeszłość”, to wiadomość, którą zawodnicy Realu regularnie powtarzają przy okazji każdego wywiadu, jaki przychodzi udzielać im w ostatnich dniach. Poprosił o to sam klub, by dla wszystkich dookoła jasne było to, że nikt nie żałuje decyzji, jaką podjął Francuz. Na zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii znajduje się aż sześciu piłkarzy Realu, w tym kapitan, który osobiście wytłumaczył wszystkim, jak ma wyglądać przesłanie o normalności i stabilności, które muszą przekazywać na zewnątrz. Zawodnicy muszą też skupić się na Mistrzostwach Świata i trzymać z dala od ruchów klubu związanych z zakontraktowaniem nowego trenera.

Niektórzy reprezentanci byli bardzo zaskoczeni odejściem Zizou, chwalili jego pracę i ścisłą wieź z szatnią, ale teraz skupiają się przede wszystkim na mundialu. Zaakceptowali i zgodzili się na przekręcenie strony z nazwiskiem Zidane'a i współpracę z klubem, by dalej kontynuować zwycięski cykl, który doprowadził ich do zwycięstwa w trzech ostatnich edycjach Ligi Mistrzów.

Zidane odszedł z powodów, które uznał za stosowne, ale ci, którzy zostali, nie mogą negatywnie wpływać na działania klubu. „Najważniejsza jest drużyna i musimy wspierać nowego trenera, który przyjdzie”, to kolejna wiadomość, która krąży wśród piłkarzy Realu. Kierownikiem robienia dobrej miny do złej gry i dbania o odpowiednie nastroje jest Sergio Ramos. Wszyscy uważają go za lidera drużyny i tego, który ma bezpośredni kontakt z Florentino Pérezem. Kapitan stara się utrzymać wszystkich w ryzach i pomóc im podnieść się po „ciosie” zadanym przez Zidane'a, który zostawił w klubie lukę i sprawił, że Real kroczy teraz w nieznane.

W drużynie jest wielu zawodników, którzy przeżywali już mnóstwo zmian trenerów. Sergio Ramos, Marcelo, Cristiano Ronaldo, Benzema, Modrić… Kręgosłup zespołu pozostaje w stałem kontakcie między sobą, ponieważ wie już, jak wygląda futbolowe życie i zgadza się ze sobą, że najkorzystniejszym rozwiązaniem jest czekanie i nie rozpamiętywanie tego, co było. Już za Mourinho przeżywali wiele pięknych chwil, by później rozstawać się przy ogromnym napięciu. Ancelotti przybył i wszystkich uspokoił. Nie rozumieli, ani nie akceptowali jego odejścia, a później w żaden sposób nie potrafili dopasować się do Beníteza. Dopiero przyjście Zidane'a pozwoliło na stworzenie zwycięskiej grupy, która doskonale się rozumiała. Nadszedł teraz czas, aby podtrzymać to, co udało się już osiągnąć i za wszelką cenę pomóc nowemu trenerowi.

Indywidualne sprawy muszą zostać rozwiązane na marginesie, ponieważ najważniejsze jest dobro ogółu. To klubowy slogan, który Sergio Ramos stara się przekazywać dalej. Być może dlatego Cristiano Ronaldo milczy podczas zgrupowania reprezentacji Portugalii i to jego agent, Jorge Mednes, stara się rozwiązać jego problemy. Najmniej zrozumiałe wydaje się być zachowanie Bale'a i nie wiadomo nawet, czy pożegnał się z Zidane'em. Walijczyk uznawany jest za piłkarza, który funkcjonuje poza grupą i po prostu w spokoju czeka na rozwój wydarzeń.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!