Menu
Mateo

Pierwszy krok w kierunku finału wykonany

Real Madryt pokonał Gran Canarię

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Drużyna Pabla Laso pokonała Gran Canarię w pierwszym meczu półfinałowej rywalizacji o mistrzostwo Hiszpanii. Kanaryjczycy byli w stanie stawić czoła Królewskim tylko w pierwszej kwarcie, później wyraźnie zabrakło im sił. Real Madryt znów miał słaby początek, ale na szczęście dosyć szybko udało się wskoczyć na odpowiednie tory i wtedy droga do zwycięstwa była już dosyć wygodna. Na wyróżnienie zasługują dzisiaj Carroll oraz Tavares, którzy byli najlepiej punktującymi graczami w zespole gospodarzy. Pierwszy krok w kierunku wielkiego finału został wykonany. We wtorek okazja na wykonanie kolejnego.

Początek spotkania był fatalny w wykonaniu Realu Madryt. Strata za stratą, beznadziejna skuteczność i dobra gra Gran Canarii sprawiała, że różnica punktowa szybko przekroczyła dziesięć punktów. Wszystko zaczęło się zmienić, gdy goście prowadzili 16:4. Na parkiecie pojawił się Llull i Królewscy stopniowo wychodzili z niemocy. Pierwszej kwarty już nie zdołali wygrać, ale zmniejszyli dystans do sześciu oczek. W drugiej części błyszczał Carroll, a Real Madryt zaczynał grać na swoim poziomie. W piętnastej minucie spotkania Blancos po raz pierwszy wyszli na prowadzenie i zaczęli budować przewagę. Kanaryjczycy w niczym nie przypominali samych siebie z początku spotkania. Zupełnie nie wychodziły im rzuty z dystansu i w połowie spotkania podopieczni Pablo Laso prowadzili 42:32.

Po zmianie stron Gran Canaria nie była już w stanie wrócić do gry. Królewscy w drugiej kwarcie dali pokaz swojej siły, a w dalszej części meczu całkowicie kontrolowali wydarzenia na parkiecie i nie forsowali się specjalnie. Bardzo dobrze spisywał się Causeur, podobnie jak Tavares. Kanaryjczycy wyraźnie już odczuwali w tym momencie, że dzisiaj nie dadzą rady pokonać madrytczyków. Być może dawało o sobie znać zmęczenie po zaciętym boju z Valencią. W końcu nie mieli zbyt wiele czasu na odpoczynek. Podopieczni Pabla Laso wykorzystali to z zimną krwią i wyszli na prowadzenie w półfinałowej rywalizacji. Drugi mecz odbędzie się już we wtorek, również w Madrycie.

88 – Real Madryt (14+28+20+26): Randolph (7), Dončić (4), Reyes (9), Campazzo (8), Taylor (4), Causeur (5), Rudy (8), Radončić (4), Carroll (16), Tavares (17), Llull (6).

70 – Herbalife Gran Canaria (22+10+17+21): Oliver (6), Báez (4), Rabaseda (5), Radičević (10), Fischer (10), Eriksson (6), Mekel (10), Balvín (4), Pasečņiks (3), Paulí (2), Aguilar (10).

Statystyki

Ćwierćfinały (rywalizacja do dwóch zwycięstw)
Real Madryt (1) 2:0
Tenerife (8)
Baskonia (2) 2:0 Unicaja (7)
Barcelona (3) 2:1 Andorra (6)
Valencia (4) 1:2 Gran Canaria (5)
Półfinały (rywalizacja do trzech zwycięstw)
Real Madryt (1) 1:0
Gran Canaria (5)
Baskonia (2) -:- Barcelona (3)

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!