Isco pojawił się w studiu RealMadrid TV w czasie dnia otwartego w Valdebebas przed finałem Ligi Mistrzów. Przedstawiamy wypowiedzi zawodnika Realu Madryt z tej rozmowy.
– Czuję się świetnie. Fizycznie podchodzę do tego meczu w doskonałej dyspozycji. Przez 3 tygodnie miałem kontuzję barku, ale ciężko pracowałem i pod względem fizycznym jest jak byk.
– Trzeci finał z rzędu to coś nie do pomyślenia, ale to też efekt pracy w każdym sezonie. Kiedy przychodziłem do Realu, pomyślałem, że może zagram w jakimś finale Ligi Mistrzów, a to już czwarty w ciągu 5 lat. To coś historycznego. Mamy zespół, który nie ma sufitu i obyśmy w kolejnych sezonach dalej robili takie rzeczy.
– Skąd takie umiejętności techniczne? Z tych lat spędzonych z Arbeloą… [śmiech wszystkich w studiu] Na końcu to bierze się z twojego wnętrza. Nie możesz myśleć za dużo, bo sekunda za długo i obrońca zabiera ci piłkę. Trzeba robić swoje bez zbędnego myślenia, wtedy wszystko wychodzi najlepiej. Kiedy wychodzisz na murawę, musisz czuć zaufanie kolegów, kibiców i trenera. Próbujesz i ci wychodzi, cieszysz się grą. Dla mnie na boisku liczy się przede wszystkim radość.
– W dniach przed finałem łapię koncentrację przez jakie żarty, zabawy z piłką czy słuchanie muzyki. Każdy ma swój sposób, taki jest mój. Kluczowe jest to, żeby wszyscy byli naładowani. Na końcu mamy w tej kadrze mnóstwo talentu, ale gra jedenastu. Najważniejsze, żeby trener mógł liczyć na każdego.
– To zaszczyt móc rozegrać kolejny finał dla Realu Madryt. Mamy nadzieję na rozegranie dobrego meczu i podarowanie wam kolejnej radości. Obyśmy wszyscy razem świętowali zwycięstwo.
Isco: Kiedy przychodziłem do Realu, pomyślałem, że może zagram w jakimś finale
Kilka komentarzy Hiszpana z dnia otwartego
REKLAMA
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się