REKLAMA
REKLAMA

Reyes czeka na telefon z Madrytu

Powód ciągle ten sam: brak adaptacji na wyspach
REKLAMA
REKLAMA

Jose Antonio Reyesowi właśnie skończyły się wakacje i zaczął się czas myślenia nad swoją przyszłością. Młody Hiszpan został już umieszczony w składzie Arsenalu na nowy sezon, co jednak nie wywiera na nim wrażenia. Były gracz Sevilli powiedział publicznie "do widzenia" włodarzom Arsenalu jak i całej Anglii, umieszczając siebie gdzieś w ligach poza wyspami. Powód jest wciąż ten sam. Reyes nie może zbyt dobrze zaaklimatyzować się na wyspach. Czy działa tak na niego tamtejszy klimat, czy styl gry, nie wiadomo, lecz jedno jest pewne. Chciałby grać w wielkim klubie, takim jak Real Madryt.

Do dzisiaj Florentino Perez nie złożył żadnej oficjalnej propozycji za zawodnika, o którym mówi się od kilku lat jako przyszłe wzmocnienie Blancos. Wraz z dzisiejszym dniem Jose wrócił do Londynu i od razu potwierdził, iż czeka na telefon na linii Madryt - Londyn. Do końca okna tranferowego jeszcze prawie dwa miesiące. W tym czasie wszystko może się zmienić jak w kalejdoskopie. Słyszy się szeroko o nazwiskach Owena i Gutiego, którzy mieliby być włączeni w całą opertację. Na domiar szczęścia rezerwowy Anglik Realu Madryt dobrze wypowiadał się o Arsenalu.

Jaime Rodriguez de Moya (człowiek, który jest menedżerem zainteresowanego) przedstawił "Marce" całą sytuację:
- Przez ten cały czas, niezwykłą sytuacją było, jak Arsenal dokładał starań o kotrakt Reyesa. Ani Real Madryt, ani inny zespół nie pytał o mojego podopiecznego. Oficjalnie nic nie wiemy, natomiast informacji dostarcza nam prasa. Atmosfera w klubie i pomiędzy nami jest bardzo dobra. Teraz Reyes w zespole wicemistrza Anglii jest bardzo wysoko ceniony i jest niepotrzebnym zmiana otoczenia.

Agent Reyesa mówi zupełnie co innego niż sam zwodnik. Jednak ostateczne zdanie ma zawsze piłkarz.

Ostatnie aktualności

Ostatnia minuta

Na realmadrid.com można obejrzeć niesamowitą końcówkę meczu TAU - Real Madryt

13

Gerrard pozostanie w Liverpoolu

Steven Gerrard podjął zaskakującą w świetle ostatnich wydarzeń decyzję: pozostanie w Liverpoolu...

65
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (44)

REKLAMA