Rafa Benítez, były trener Realu Madryt i Liverpoolu, jest łakomym kąskiem dla hiszpańskich mediów przed finałem Ligi Mistrzów, w którym zmierzą się właśnie dwa jego byłe zespoły. Po wywiadzie dla Marki tym razem obecny szkoleniowiec Newcastle wypowiedział się dla Deportes Cuatro na temat swojego odejścia ze stolicy Hiszpanii.
Odejście z Realu Madryt
– Gdy odchodziliśmy z Realu Madryt, to wciąż byliśmy w Lidze Mistrzów i traciliśmy dwa punkty do Barcelony, która miała jeden mecz rozegrany mniej. Ludzie o tym zapominają. Wcale nie mieliśmy takich problemów, o jakich wielu mówiło.
Ocena trenera
– Gdy ocenia się danego trenera, bardzo często mamy takie podejście, że ten trener jest lepszy, który ma więcej zdobytych tytułów. A tak nie jest. Łatwiej jest ci wygrywać puchary, gdy masz lepszą drużynę. Mówi się: umarł król, niech żyje król. Bardzo łatwo jest wychwalać tych, którzy przychodzą, a krytykować tych, którzy odeszli.
Złe relacje w szatni
– Moje relacje z piłkarzami w Realu Madryt były bardzo dobre. Mam wiele zapisanych wiadomości, które mogłyby to potwierdzić. Czy jakiś zawodnik był niezadowolony? Możliwe, w każdej drużynie mogą się tacy trafić.
Transfer zmiennika dla Benzemy
– W kwestii napastnika, w tamtym czasie mieliśmy Borję Mayorala, który jest świetnym piłkarzem, ale miał tylko 19 lat. Tak, naszym napastnikiem był Mayoral. Morata przyszedł rok później, w sezonie, w którym zespół wygrał te najważniejsze tytuły. W tego typu kwestiach klub nie słuchał naszego zdania. Nasza drużyna w 75% meczów była silniejsza pod względem fizycznym od rywala. A mimo to wielu twierdziło, że byliśmy źle przygotowani pod tym względem. To jedno z kłamstw, które pewnym osobom udało się wyszukać.
Brak cierpliwości
– To bardziej kwestia ludzi, którzy są wokół klubu. Bardzo szybko stają się nerwowi. Ja wiem, jaka była tego przyczyna i dlaczego tak się stało, dlatego dalej robię swoje.
Benítez: Klub nie słuchał mnie w kwestii napastnika
Hiszpan o swoim odejściu z Realu Madryt
REKLAMA
Komentarze (26)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się