Jak co sezon, nadszedł moment Keylora. Dyskusje wracają, ale Kostarykanin wciąż się broni. Bramkarz Królewskich, podobnie jak w minionych latach, osiągnął szczyt formy na najważniejsze mecze. Jego dyspozycja zawsze rośnie wraz z upływem kolejnych spotkań. Ostatnimi czasy golkiper znów udowadnia, że może być decydującą postacią.
Był nią przeciwko Juventusowi, przeciwko Bayernowi, a także w niedzielnym Klasyku, gdy najpierw w stuprocentowej sytuacji zdołał wybić piłkę spod nóg Messiego, a później obronił także kąśliwy strzał Argentyńczyka, który zmierzał prosto do siatki. Keylor wyrastał również na kluczowego gracza w dwóch minionych edycjach Ligi Mistrzów, choć w początkowych fazach sezonu przechodził przez trudne chwile.
W kampanii 2017/18 głównym zagrożeniem był Kepa. Królewscy byli o krok od ściągnięcia zawodnika Athleticu wówczas gdy drużyna zaliczała swój najsłabszy okres. Tym niemniej, świadomy tego, że gorszy stan rzeczy jest jedynie czymś przelotnym, swoją postawą zamknął całą dyskusję przynajmniej do końca sezonu.
Navas wie, że klub być może koniec końców sięgnie po nowego bramkarza, ponieważ w kontekście przyszłości ma to swoją logikę. Tak czy inaczej, dla Zidane'a Keylor wciąż pozostaje pierwszym wyborem.
Moment Navasa
Keylor osiąga szczyt formy na najważniejsze mecze
REKLAMA
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się