Karim Benzema walczy z duchami, jakie prześladują go przez cały ten sezon. Do ostatniego tygodnia nie zdobył w obecnych rozgrywkach nawet 10 bramek i w wielu starciach wydawał się nieobecny. Francuz znowu pokazał jednak, że ma wiele żyć i w jednym z najtrudniejszych i najważniejszych tygodni w sezonie wrócił na poziom, którego potrzebowała od niego ekipa.
Najpierw zaliczył dublet w rewanżu z Bayernem Monachium i zanotował świetny występ, wydatnie napędzając ofensywę Królewskich. Do tego dołożył rekordowe w zespole 7 odbiorów, a kibice nagrodzili jego wysiłek owacją na stojąco. Następnie w weekend zanotował asystę na Camp Nou, gdzie po raz kolejny pokazał, że w spotkaniach z Barceloną czuje się doskonale. W pierwszej połowie był najlepszym partnerem Cristiano, a w drugiej starał się prowadzić ofensywę przeciwko dziesięciu rywalom.
MARCA stwierdza, że pozycja napastnika mocno urosła i dzisiaj wydaje się on wręcz dziesiątym pewniakiem do gry w finale w Kijowie obok Navasa, Carvajala, Varane'a, Ramosa, Marcelo, Casemiro, Kroosa, Modricia i Cristiano. Wszyscy wierzą, że Karim może podejść do spotkania z Liverpoolem w najlepszej formie w sezonie, co znacząco zwiększy szanse Królewskich na zwycięstwo. Przedtem oczywiście spróbuje jeszcze powiększyć swój dorobek bramkowy w tym sezonie w trzech ostatnich meczach w lidze. Uzyskane dotychczas 11 trafień to jego najgorsze osiągnięcie w Realu Madryt od debiutanckiego sezonu 2009/10, gdy zdobył zaledwie dziewięć bramek.
Benzema coraz poważniejszym kandydatem do jedenastki na Kijów
Świetna postawa Francuza w ostatnim tygodniu
REKLAMA
Komentarze (34)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się