Jednym ze smaczków jutrzejszej potyczki Realu Madryt z Bayernem Monachium będzie powrót Jamesa Rodrígueza na Santiago Bernabéu. Po raz ostatni Kolumbijczyk pojawił się na tym stadionie niemal równo dwanaście miesięcy temu – 14 maja 2017 roku wyszedł w pierwszej jedenastce w wygranym 4:1 starciu z Sevillą.
Wtedy spędził na boisku 61 minut. W drugiej połowie zmienił go Casemiro. Liga nie była wtedy rozstrzygnięta, a Zinédine Zidane musiał myśleć już o finale Ligi Mistrzów z Juventusem. James wykorzystał moment, w którym znalazł się w centrum uwagi. Dwa obroty o 360 stopni, oklaski w kierunku każdej trybuny. Smutek i zaszklone oczy jasno wskazywały, ze Kolumbijczyk żegna się z kibicami na Santiago Bernabéu.
Dziś „dziesiątka” Los Blancos z ubiegłego sezonu ponownie postawi stopę na murawie stadionu przy Concha Espina 1. Po przylocie do stolicy Hiszpanii Bawarczyków czeka trening na głównej płycie boiska. Jutro ponownie spotka się z kibicami, którzy przez trzy sezony mogli oglądać go w akcji. James spodziewa się dobrego przyjęcia, ale wie, że w ciągu 90 minut będzie wrogiem. Wrogiem, który chce poprowadzić swój Bayern do wielkiego finału w Kijowie.
Powrót Jamesa na Bernabéu
Po roku Kolumbijczyk znów zagra w Madrycie
REKLAMA
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się