REKLAMA
REKLAMA

Na śmierć i życie z Keylorem

Cała szatnia wspiera swojego bramkarza
REKLAMA
REKLAMA

Keylor Navas nie miał łatwej pierwszej połowy na Allianz Arenie. Kostarykanin rozpoczął mecz z wątpliwościami, a po trafieniu Kimmicha w jego interwencje wkradły się ogromne nerwy. Jego koledzy to zauważyli i bez zawahania okazali wsparcie, szczególnie kapitanowie Ramos i Marcelo, by pomóc odzyskać mu spokój i poziom, jaki golkiper prezentuje w Lidze Mistrzów.

To niepodważalne wsparcie pozwoliło Keylorowi uspokoić się, poprawić swoje zachowania i zostać jednym z najlepszych zawodników na murawie. Kostarykanin pomógł ekipie w drugiej części gry wieloma paradami i to właśnie głównie z nim zderzał się Bayern, który tak desperacko szukał drugiej bramki. Warto dodać, że po golu Asensio do bramkarza podbiegł Marcelo, który z całych sił go uściskał.

Publicznie zawodnika bronił także Zidane, który od początku pracy w pierwszej ekipie stawiał na Navasa, a w kolejnych okienkach transferowych odrzucał możliwości sprowadzenia innych golkiperów. Francuz przy komentarzu dotyczącym straconego gola stwierdził, że akcja była konsekwencją błędów, a Keylor potem wykonał 3-4 bardzo ważne parady.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (34)

REKLAMA