La Liga pochwaliła się oficjalnymi wynikami finansowymi klubów za sezon 2016/17. Podkreślono, że jeszcze w 2012 roku prawie połowa organizacji znajdowała się w stanie upadłościowym, ale po wprowadzeniu określonych zasad i reguł dzisiaj wszystkie kluby z czołówki mają solidną i rentowną sytuację.
W poprzednich rozgrywkach zanotowano inwestycje w wysokości 1,146 miliarda euro, z których 406 milionów przeznaczono na infrastrukturę, a 740 milionów na aspekty kadrowe. W sumie przychody wszystkich klubów sięgnęły 3,662 miliarda euro, co oznacza wzrost o 495 milionów euro względem roku poprzedniego i 15,6% przyrost. Być może najwięcej mówi jednak to, że długi podatkowe wobec państwa, które w styczniu 2013 roku wynosiły 650 milionów euro, zredukowano na 30 czerwca do 96 milionów euro. Co więcej, długi wobec zawodników, które w 2011 roku sięgały 90 milionów euro, w badanym okresie zostały zredukowane do zera.
Jeśli chodzi o inne rozgrywki, Hiszpanie w sezonie 2016/17 przegonili pod względem przychodów Bundesligę i teraz atakują Premier League. Pięć lat temu Anglicy znajdowali się pod tym względem dwukrotnie wyżej, a teraz ta różnica w wartości bezwzględnej wynosi prawie 1,5 miliarda euro (5,1 miliarda do prawie 3,7). Na wczorajszym spotkaniu Tebas zaznaczył, że najważniejsza jest pozytywna dynamika i trzeba ją utrzymać, by kolejne lata były tylko lepsze.
La Liga przegoniła Bundesligę pod względem przychodów
Hiszpanie pochwalili się wynikami finansowymi
REKLAMA
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się