REKLAMA
REKLAMA

Panathinaikos planuje opuścić Euroligę

Prezes greckiego klubu powiedział „dość”
REKLAMA
REKLAMA

Sezon zasadniczy Euroligi już się zakończył i wielkimi krokami zbliżają się play-offy. Jednak emocje wokół tych rozgrywek wzmogły się za sprawą rzeczy pozasportowych. Kontrowersyjny prezes Panathinaikosu, Dimitris Giannakopoulos, zapewnił, że jego klub nie planuje startu w Eurolidze w przyszłym sezonie. Grek argumentuje swoje zamiary dużą dysproporcją między kosztami i przychodami, a także niesprawiedliwym, jego zdaniem, sędziowaniem. Niedawno Giannakopoulos zarzucał władzom rozgrywek, że faworyzują Real Madryt, Fenerbahçe i Olympiakos. Pretensje miał nie tylko do arbitrów, lecz również do korzystnego terminarza. Ten drugi zarzut głównie tyczył się madrytczyków.

Giannakopoulos zakomunikował swoją decyzję podczas spotkania przedstawicieli klubów w Madrycie. Planuje od przyszłego sezonu włączyć Panathinaikos do rozgrywek Ligi Mistrzów, które są organizowane przez FIBA. Euroliga starała się odpierać zarzuty Greka, zapewniając, że zyski za ten sezon są szacowane na około 40 milionów, lecz było to nieskuteczne. Dimitris domagał się również anulowania kary, którą otrzymał za krytyczne wypowiedzi. Do końca sezonu nie może się przez nią pojawiać na trybunach, chociaż i tak jej nie przestrzega. Gdy Panathinaikos grał z Olympiakosem, Giannakopoulos oglądał mecz w hali, nie przejmując się ewentualnymi konsekwencjami. Na spotkaniu w Madrycie niewiele szło po myśli greckiego prezesa, który nie dotrwał nawet do jego końca, tylko opuścił salę wcześniej.

Real Madryt zmierzy się właśnie z Panathinaikosem w walce o Final Four Euroligi. Wiele wskazuje na to, że mogą to być ostatnie starcia między oboma zespołami, przynajmniej na pewien czas. Giannakopoulos nie hamował się z komentarzami odnośnie aktualnej sytuacji na portalach społecznościowych. „Euroliga – mafia – skończymy z tobą… nikt nie pogrywa sobie z Panathinaikosem”, napisał, dołączając zdjęcie Jordiego Bertomeu, prezesa najlepszych europejskich rozgrywek. „Panathinaikos wraca tam, gdzie powinien być”, dodał wraz grafiką przedstawiającą logo FIBA.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA