Florentino Pérez udzielił wywiadu Gazzy Mondo, nowemu suplementowi La Gazzetty dello Sport dotyczącemu światowej piłki. Przedstawiamy wypowiedzi Hiszpana z tej rozmowy.
– Jeśli spojrzymy w przeszłość, Bernabéu stworzył naszą historię, a z Alfredo Di Stéfano zbudował Real Madryt mityczny na całym świecie. Bernabéu to nasz odnośnik i chcemy iść jego drogą. Pobicie jego sześciu Pucharów Europy? FIFA nadała nam w 2000 roku tytuł najlepszego klubu XX wieku i pracujemy, by uzyskać to samo wyróżnienie za wiek XXI.
– Wielcy zawodnicy z przeszłość to nasz główny majątek. Di Stéfano odmienił historię piłki i Realu Madryt. Kiedy zmarł, naszym honorowym prezesem został Gento, który jako jedyny zawodnik wygrał sześć Pucharów Europy i 12 mistrzostw.
– Oklaski dla Cristiano w Turynie? To, co stało się w Turynie, wywołało wiele emocji i pokazało wielkość Juventusu oraz jego fanów. Gol Cristiano był jednym z najpiękniejszych w historii, to cudowne trafienie najlepszego gracza na świecie. Dzwonił do mnie nawet Jan Karol, król z moich czasów, jak go nazywam, by nam pogratulować. Cristiano to wielki następca Di Stéfano i w nim widzimy wartości Realu. To nasz najlepszy strzelec w historii i reprezentuje wszystko to, czym jesteśmy: pracą, poświęceniem, profesjonalizmem, ambicją. Cristiano to dzisiaj symbol Realu Madryt.
– Zidane? On rozpoczął tę obecną epokę. Z nim przyszedł dziewiąty Puchar Europy i nowa gra, która podbiła świat. Jako trener wygrał tyle, ile przed nim nie dokonał nikt: 8 tytułów w ciągu 2 lat. To geniusz futbolu, co udowodnił na boisku i na ławce. W 2002 roku po woleju w Glasgow powiedział mi: „Widział pan, panie prezesie? To nie ja przynoszę pecha”. Siedziało w nim to, że przegrał dwa finały z rzędu w Juventusie.
– Klasyk w finale w Kijowie? Najważniejsze to dojść do finału. Może do niego dojść, ale najpierw wyobrażam sobie, że w półfinałach trafimy na Bayern, przeciwko któremu gramy zawsze. Jednak jeśli zmierzymy się z Barceloną w finale, to przypominam, że w tym sezonie pokonaliśmy już ich dwa razy w Superpucharze Hiszpanii: 3:1 tam i 2:0 u nas. Najpierw trzeba jednak wyeliminować Juventus.
– Vinícius? Ma ogromną osobowość i wielką przyszłość. Jeszcze nie rozmawialiśmy o planach na kolejny sezon, ale może do nas dołączyć od 18 lipca.
– Buffon? To luksus dla futbolu, że posiada gracza z takim talentem, profesjonalizmem i szacunkiem dla rywala. Wszyscy chcielibyśmy mieć u siebie tak wielkiego zawodnika.
– Higuaín? Nie zaskakuje mnie jego postawa we Włoszech, bo mieliśmy szczęście oglądać jego grę dla nas. On pozostaje w sercach madridistas i wie, że wspominamy go z wielką sympatią.
– Totti? To jeden z legend, którą wszyscy chcieliśmy mieć. Przed 2006 roku, na początku mojej pierwszej kadencji, zadzwoniłem z propozycją przejścia do nas, ale powiedział, że nie może ruszyć się z Romy.
– Prezesura w Realu? To zaszczyt, bo Real Madryt to magia, wieczna miłość oraz największe sukcesy w historii piłki nożnej. To ogromna odpowiedzialność. Do kiedy? Obecny mandat wygasa w 2021 roku. Wtedy zdecydują socios. Będę prezesem dopóki oni będą tego chcieli.
– Pierwsze wspomnienie związane z Realem? Pierwszy raz poszedłem na stadion z ojcem w wieku 4 lat. Widziałem największych graczy na świecie, zaczynając od Di Stéfano.
– Cierpienie w tym sezonie? Na początku w lidze odczuliśmy zmęczenie, bo rozegraliśmy z Superpucharami wiele spotkań przygotowawczych. W Europie jest jednak inaczej. Nikt nie wygrał pięciu Pucharów Europy z rzędu i nikt nie obronił Ligi Mistrzów jak my.
Florentino: Wyobrażam sobie, że trafimy na Bayern
Prezes udzielił wywiadu dla dodatku do La Gazzetty
REKLAMA
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się