REKLAMA
REKLAMA

Transfer Robinho kwestią godzin?

Według Brazylijczyka jego przejście do Madrytu to kwestia godzin. Ale czy aby na pewno?
REKLAMA
REKLAMA

Zamieszanie i dyskusje związane z tym transferem trwają od wielu tygodni. Wreszcie postanowił się do nich jednoznacznie odnieść sam piłkarz, a jego słowa to wspaniała wiadomość dla tych, którzy niecierpliwie wyczekują jego przybycie do Królewskich.

- Mój transfer do Realu Madryt może być kwestią godzin - powiedział Robinho, przebywający obecnie z reprezentacją w Niemczech. - Nie chcę o tym zbyt wiele mówić, gdyż jeśli Brazylia przegra (w Pucharze Konfederacji), ludzie powiedzą, że martwiłem się transferem, a nie drużyną narodową. Ale to może być kwestia godzin.

Robinho nie wyjawił, ile dokładnie może jeszcze trwać niepewność. Ocenił to jednak, w niezbyt optymistyczny dla fanów Robinho sposób, prezes Santosu, Marcelo Teixeira.

- Chcemy, aby Robinho wypełnił swój kontrakt, obowiązujący do 2008 roku. Nie zamierzamy go wcześniej rozwiązywać, chyba że jego nowy klub zapłaci zapisaną w umowie klauzulę.

Ta zaś wynosi 50 milionów dolarów.

- Niezależnie od tego, co sam piłkarz powie czy wynegocjuje, będzie mógł zagrać w Madrycie tylko wtedy, gdy Real zapłaci tyle, ile wynosi klauzula odstępnego - dodał Teixeira.

To, jak ważne jest pozwolenie prezesa, agent Robinho, Wágner Ribeiro, streścił w jednym zdaniu:

- Jeśli Teixeira się nie zgodzi, Robinho nie odejdzie.

Ostatnie aktualności

Helguera musi czekać

Iván Helguera wciąż czeka na sygnał od władz klubu, czy będą chcieli przedłużyć z piłkarzem umowę. Jednak przedstawiciele Realu stwierdzili w tym tygodniu, że nie usiądą do rozmów wcześniej, niż w listopadzie

23

Schuster zerka za miedzę

...w poszukiwaniu piłkarzy do Getafe, którego właśnie został szkoleniowcem

25

Wzmocnienia Realu B

Kolumbijczyk Hugo Rodallego i Szwajcar Tranquillo Barnetta nowymi <i>minigalacticos</i>?

20
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (36)

REKLAMA