REKLAMA
REKLAMA

Chiellini: Docenianie Realu nie oznacza, że nie możemy ich pokonać

Kilka wypowiedzi z konferencji prasowej
REKLAMA
REKLAMA

Giorgio Chiellini pojawił się wczoraj na konferencji prasowej przed meczem z Realem Madryt. Przedstawiamy wypowiedzi stopera Juventusu z tego spotkania z dziennikarzami.

– Rewanż za Cardiff? Nie, w ogóle. Mamy dobre i złe wspomnienia z każdym zespołem. Jeśli chcesz zajść najwyżej w Lidze Mistrzów, musisz zmierzyć się z Realem, Barceloną czy Bayernem. Mamy też dobre wspomnienia z meczów z tymi ekipami i starcia z nimi zawsze wyzwalają wielkie nadzieje.

– Juventus czuje się lepiej bez łatki faworyta? Wszyscy tu doceniamy Real, ale to nie oznacza, że nie możemy ich pokonać. Nie tylko my twierdzimy, że Sergio Ramos to najlepszy obrońca na świecie, a Cristiano to najlepszy napastnik. Jesteśmy sportowcami, podziwiamy siebie nawzajem i kiedy mierzysz się z takim rywalem, chcesz go pokonać. Już się nam to udawało i mamy nadzieję, że to powtórzymy. Nie sądzę, że Real jest aż takim faworytem. Gdyby tak było, zostalibyśmy w domach.

– Wiele zespołów cierpiało z powodu Cristiano i traciło przez niego bramki. Postaramy się go ograniczyć, ale jasne jest, że taki zawodnik tworzy różnicę w takich meczach. Aroganckie byłoby stwierdzenie, że możemy go zatrzymać indywidualnie. Trzeba tu myśleć jako drużyna. Do tego potrzebujesz też szczęścia, które mieliśmy na Wembley, ale brakowało go nam tutaj. Na tym poziomie różnica między zwycięstwem a porażką jest bardzo subtelna.

– Cardiff? Przez 10 miesięcy zmieniło się wszystko pod względem momentów obu ekip. Składy mogą być mniej więcej takie same. Trzeba postarać się o wielki mecz i nie przegrać w żadnym szczególe. Real czasami wydaje się śpiący, ale nagle wymierza ci karę, i to bardzo mocną karę. Trzeba być naprawdę uważnym.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA