Zinédine Zidane zawsze bronił się przed wirusem FIFA. Szczepionki jednak wystarczyło do tego sezonu. Wcześniej francuski trener za każdym razem po przerwie na reprezentacje notował zwycięstwo na ligowym podwórku. Wszystko jednak skończyło się wraz z rozpoczęciem obecnych rozgrywek. Już na samym początku po pierwszej przerwie na reprezentacje Real Madryt w trzeciej kolejce stracił punkty remisując u siebie z Levante. Po drugiej przerwie podopieczni Zizou zanotowali co prawda zwycięstwo (2:1 z Getafe w ósmej kolejce), ale po trzeciej znów zanotowali stratę punktów – bezbramkowy remis w dwunastej kolejce w meczu z Atlético Madryt.
Dla porównania w poprzednich sezonach Zidane po każdej przerwie na reprezentacje do ligowych rozgrywek wracał z tarczą – w sumie pięć zwycięstw w starciach z Barceloną (2:1), Osasuną (5:2), Betisem (6:1), Atlético (3:0) i Alavés (3:0).
W tym sezonie wirus FIFA daje się we znaki również w obozach Barcelony i Atlético. Podopieczni Diego Simeone zanotowali trzy remisy, ale trzeba podkreślić, że w starciach z rywalami z najwyższej półki – Valencią (0:0), Barceloną (1:1) i Realem Madryt (0:0). Drużyna Ernesto Valverde z kolei po przerwach na reprezentacje zanotowała dwa zwycięstwa z Espanyolem (5:0) i Leganés (3:0) oraz jeden remis właśnie z Atlético.
Koniec „szczepionki” Zizou na wirus FIFA
Do tego sezonu Francuz po przerwach na kadry nie tracił punktów
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się