REKLAMA
REKLAMA

Plan oszczędnościowy

Żadnego przemęczania się
REKLAMA
REKLAMA

Luka Modrić został zwolniony z rozgrywania meczu przeciwko Meksykowi. Selekcjoner reprezentacji Chorwacji, Zlatko Dalić, doszedł do porozumienia z Zinédine'em Zidane'em i pozwolił, by rozgrywający Realu Madryt mógł chwilę odpocząć. Luka zaliczył 90 minut w przegranym spotkaniu z Peru i wrócił do Madrytu, gdzie będzie przygotowywał się do kluczowej fazy sezonu.

Zizou doskonale zdaje sobie sprawę, jak istotnym jest, by Modrić był w najbliższych tygodniach w optymalnej formie fizycznej. Nie było przypadku w tym, że z Gironą francuski szkoleniowiec wpuścił go na murawę jedynie na 20 ostatnich minut. Kontuzja mięśniowa odniesiona w pierwszej konfrontacji z PSG przeciągała się aż do rewanżu. I choć pomocnik znalazł się wśród powołanych, nie zdążył powrócić do pełni sprawności i zameldować się na boisku. Fakt ten można było uważać za pierwsze ostrzeżenie. Nie wolno przecież zapominać, że 9 września Modrić skończy 33 lata.

Plan przypomina ten obrany w stosunku do Cristiano Ronaldo. Żadnego przemęczania się. Trzeba unikać ryzyka i racjonalnie dozować minuty, by nie dochodziło do kontuzji mięśniowych. Wszystko ma na celu rzecz jasna to, by Luka był perfekcyjnie przygotowany na potyczki z Juventusem.

Taktykę Zidane'a doskonale widać po liczbach Chorwata. W 19 meczach rozegranych w 2018 roku zaledwie cztery razy zaliczył on pełne 90 minut (z Villarrealem, Levante, PSG i Eibarem), trzy razy wszedł w drugiej połowie (dwa razy z Leganés w Pucharze Króla i z Gironą). W sumie w trwającym sezonie w 32 spotkaniach na koncie ma 2500 minut. Do końca sezonu raczej niewiele ulegnie zmianie. Tym bardziej, że wielkimi krokami zbliża się mundial. Prawdopodobnie ostatni w karierze Modricia.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

REKLAMA