Telefon od Julena Lopeteguiego był wisienką na torcie, którym był ostatni miesiąc dla Lucasa Vázqueza. Mowa tu o piłkarzu, który w ciągu ostatnich pięciu tygodni ze stałego rezerwowego zmienił się w jednego z najczęściej wystawianych w pierwszej jedenastce zawodników. I to również na jeden z najważniejszych meczów sezonu. Lucas nie tylko sprawdził się w spotkaniu przeciwko Paris Saint-Germain, ale w ogromnym stopniu przyczynił się do zwycięstwa, asystując przy pierwszym golu Cristiano Ronaldo.
Być może był to jeden z najważniejszych goli Realu Madryt w tym sezonie, jednak z pewnością nie było to jedyne trafienie, w którym znaczny udział miał Lucas Vázquez. Od czasu, kiedy 10 lutego Zizou zaufał Hiszpanowi i wystawił go w wyjściowej jedenastce na mecz z Realem Sociedad, Los Blancos do bramki trafiali 33 razy – dzieli się to na 28 goli w Primera División i 5 w Lidze Mistrzów, w spotkaniach z PSG. Przy 28 z tych 33 trafień Lucas był obecny na boisku, a ponadto przykładał rękę, a raczej nogę do 9 z nich. Dodatkowo wspomniane powyżej ostatnie podanie w Paryżu była trzynastą asystą Vázqueza w tym sezonie, licząc w tym rzuty karne, do których doszło po faulu na nim. W tym historycznym dla siebie miesiącu zawodnik dopisał na swoje konto też aż pięć ligowych asyst: jedną przeciwko Realowi Sociedad, dwie z Betisem, jedna z Leganés i kolejna z Alavés. Co więcej, podopiecznym Eusebio Sacristána strzelił bramkę z główki, a wczoraj dołożył kolejne trafienie, tym razem przeciwko Gironie.
Występ za występem, Lucas odwrócił swoją sytuację w drużynie do tego stopnia, że zaczął zajmować wcześniej niekwestionowane w pierwszym składzie miejsce Garetha Bale'a. W ciągu ostatniego miesiąca wychodził na boisko od pierwszej minuty we wszystkich pięciu ligowych spotkaniach, co oznacza, że udało mu się osiągnąć coś, czego nigdy wcześniej nie dokonał w klubie z Madrytu. Strzelił 8 goli, co już na ten moment jest pobiciem jego wcześniejszych rekordów. Dodatkowo stał się zawodnikiem o największej liczbie asyst na minutę w najlepszych ligach Europy, przewyższając Leo Messiego i Neymara. Do tego dochodzi jeszcze powrót do reprezentacji Hiszpanii. A trzeba przypomnieć, że sezon jeszcze się przecież nie skończył! Tego wszystkiego dokonał w ciągu ostatniego miesiąca. Miesiąca, w którym przeprowadził rewolucję – rewolucję Lucasa Vázqueza.
Miesiąc Lucasa Vázqueza
Hiszpan notuje niesamowity okres
REKLAMA
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się