REKLAMA
REKLAMA

2018 rok należy do Cristiano

Aż 17 goli Portugalczyka
REKLAMA
REKLAMA

Jeszcze w listopadzie wielu kibicom wydawało się, że Cristiano Ronaldo przepadł na dobre, ale Portugalczyk kolejny raz udowodnił, że nigdy nie można go skreślać. CR7 wrócił w 2018 roku w wielkim stylu i niemal każde dotknięcie zamienia na bramkę. Do tej pory jest najlepszym strzelcem w Europie w trwającym roku. Po dublecie z Eibarem jego licznik goli wynosi już 17 trafień w 2018 roku. Za jego plecami są Griezmann (14 goli), a także Luis Suárez i Jonas, którzy mają po 13 trafień. Nieco dalej są Messi, Neymar i Agüero, którzy mają po 12 bramek.

Kilka miesięcy temu Cristiano zabrakło kliku trafień, by zostać najlepszym strzelcem 2017 roku, gdy zdobył 53 bramki. Wtedy przegrał rywalizację z Messim (54) i Kane'em (56). W tym roku Portugalczyk jest jednak ponownie na szczycie i strzela średnio 1,41 gola na mecz. W samej La Lidze Cris w 2018 roku uzbierał już 14 goli, a w ostatnich pięciu meczach (Real Sociedad, Betis, Alavés, Getafe i Eibar) strzelił ich 10. Do tego trzeba pamiętać o trzech bramkach zdobytych w dwumeczu z PSG, które pozwoliły Królewskim rozpocząć marsz po trzecią Ligę Mistrzów z rzędu. Ronaldo chce utrzymać swoją dyspozycję strzelecką aż do Mistrzostw Świata w Rosji, gdzie zamierza powalczyć o ostatni puchar, którego nie ma w swoim dorobku.

Niespodziewanie Portugalczyk może też włączyć się do walki o tytuł króla strzelców w La Lidze, co jeszcze w grudniu wydawało się być absurdalnym marzeniem. Teraz Cristiano regularnie zmniejsza dystans do Leo Messiego, który zaliczył 24 trafienia, a Ronaldo traci do niego sześć goli, ponieważ ma ich na swoim koncie 18. CR7 znalazł swoją motywację na ligowym podwórku i w maju zamierza zrealizować swój cel – zdobyć po raz czwarty w karierze Trofeo Pichichi.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (31)

REKLAMA