REKLAMA
REKLAMA

UEFA wszczęła postępowanie przeciwko PSG

Federacja zajmie się naruszeniami na trybunach
REKLAMA
REKLAMA

UEFA poinformowała, że wszczęła postępowanie dyscyplinarne przeciwko Paris Saint-Germain w sprawie naruszeń przy organizacji rewanżowego meczu z Realem Madryt w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Komisja Kontroli, Etyki i Dyscypliny zajmie się oskarżeniami wobec Francuzów na posiedzeniu 22 marca.

Na stronie federacji wypisano złamane przepisy i wymieniono, że Les Parisiens dopuścili do użycia pirotechniki i laserów punktowych wycelowanych w zawodników oraz nie zapewnili odpowiedniego poziomu organizacji. Może tu chodzić między innymi o to, że wielu ultrasów forsowało pierścienie bezpieczeństwa uformowane przez ochronę i przechodziło przez bramki „na drugiego”, dosłownie doklejając się do osoby z ważnym biletem. To doprowadziło do kolejnego złamanego punktu regulaminu, czyli pozostawania kibiców na schodach między sektorami. Ich liczba przekraczała pojemność stadionu i nie mieli oni przydzielonych krzesełek, przez co pozostawali na schodach.

Co ciekawe, w dniu meczu La Sexta opublikowała wywiad z jednym z ultrasów, który powiedział, że jego grupa ma bardzo bliskie stosunki z wieloma zawodnikami, ale także działaczami PSG, którzy dokładają się do opraw na Parc des Princes oraz pozwalają na używanie rac na niektórych ważnych spotkaniach.

Jakby tego było mało, w dzisiejszym wywiadzie dla Le Parisien szef ultrasów Romain Mabille wziął odpowiedzialność za zapalenie rac, ale dodał, że jego grupa nie wniosła na stadion petard hukowych. Francuz stwierdził też, że nie wydał nakazu szturmowania bramek. Klub miał przed meczem poprosić przywódców kibiców, by obyło się bez skandali czy przemocy. Mabille stwierdził, że nie przekroczono zasad współpracy, bo ultrasi chcą wrócić na obiekt na dłużej, a nie tylko na jeden sezon.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (15)

REKLAMA