Ángel Di María, Edinson Cavani, Kylian Mbappé i spółka jutro w Paryżu sprawdzą, czy Real Madryt wciąż może liczyć na „efekt Casemiro”. Brazylijczyk bowiem ani razu nie przegrał w barwach Królewskich jakiegokolwiek etapu w Lidze Mistrzów. W sumie ma za sobą cztery fazy grupowe, trzy 1/8 finałów, trzy ćwierćfinały, trzy półfinały oraz trzy finały – wszystkie zakończone zwycięstwami. 16 na 16 – stuprocentowa skuteczność. Casemiro ma na jutro pewne miejsce w pierwszy składzie, ale nie ma pewności, czy będą mu towarzyszyć jego najlepsi kompani ze środka pola – Luka Modrić i Toni Kroos. Brazylijczyka szczęśliwie na razie kontuzje omijają, a ostatnio musiał pauzować jedynie z powodu problemów żołądkowych.
Wracając jednak do „romansu” brazylijskiego piłkarza z Ligą Mistrzów, na przestrzeni ostatnich pięciu lat Real Madryt odpadł z europejskich pucharów tylko raz. I właśnie wtedy Brazylijczyka w stolicy Hiszpanii nie było. W tamtym czasie co prawda występował w Lidze Mistrzów, ale w barwach FC Porto. Podsumowując, zdobył długo wyczekiwaną przez klub la Décimę, następnie przeniósł się na rok do Portugalii, by powrócić do Madrytu i zdobyć la Undécimę oraz la Duodécimę. Casemiro ma zatem na swoim koncie historyczny tryplet – trzy puchary w trzech sezonach w Lidze Mistrzów w barwach Królewskich. Przegapił jedynie sezon 2014/15, w którym Blancos odpadli w półfinale po starciu z Juventusem.
Jutro w Paryżu po raz kolejny wystawiona zostanie na próbę „nieśmiertelność” Casemiro w Lidze Mistrzów. Gdy ma na sobie białą koszulkę Realu Madryt, jeszcze żaden zespół nie był w stanie go wyeliminować z tych rozgrywek.
„Efekt Casemiro” w Paryżu
Brazylijczyk ani razu nie odpadł z Ligi Mistrzów w barwach Królewskich
REKLAMA
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się