Michael Owen przyznał, iż być może będzie musiał opuścić Real Madryt. Stanie się tak, jeśli szefowie klubu, dokonawszy wzmocnień w letniej sesji transferowej, uznają 25-letniego Anglika za zbędnego, bądź też za jedynie dalszego rezerwowego.
- Spędziłem w Anglii wiele lat, dobrze sobie radziłem - powiedział Owen. - Jeżeli ktoś mi powie, iż jakiś inny klub chce mnie kupić, a jednocześnie obecny już mnie nie chce, odejdę, bo nie będę miał innego wyjścia.
Tym "innym klubem" byłby najprawdopodobniej któryś z tuzów Premiership - Arsenal, Chelsea, Manchester United, albo opuszczony przez Mike'a rok temu Liverpool FC.
Owen dodał, iż jest świadom tego, że w klubie, po tak długim okresie bez triumfów, muszą nastąpić zmiany w składzie.
- Rozumiem jak to działa. Rok bez tytułów. Potem kolejny. To nie tak powinno wyglądać w Realu Madryt. Prezes i zarząd teraz zadecydują, kto musi odejść, a kto przyjść. Tak jest w każdym klubie.
Tradycyjnie angielski napastnik stwierdził, iż jest zadowolony z gry w Madrycie, gdzie przecież bardzo długo nie mógł liczyć na miejsce w pierwszej jedenastce. W nadchodzącym sezonie nie będzie sobie jednak mógł pozwolić na przesiadywanie na ławie. Od miejsca w wyjściowym składzie drużyny klubowej zależeć może jego wyjazd na Weltmeisterschaft 2006.
Stracimy Owena?
Michael Owen wciąż jest zadowolony z gry w Madrycie, ale jest gotów odejść
REKLAMA
Komentarze (54)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się