Quique Flores wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Realem Madryt. Poniżej przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi trenera Espanyolu.
– Każde zwycięstwo nastraja pozytywnie i wzmacnia. Zawsze staramy się wygrywać, ale kiedy się nie udaje, nie wolno się załamywać. Moi zawodnicy pozostają spokojni, choć oczywiście również bardzo chcą osiągnąć wynik, który dodałby nam nieco energii.
– Wiadomo, że nikt nie chce cierpieć. A w poprzednich latach cierpieliśmy. Dobrze o tym pamiętać i robić wszystko, by sytuacja się polepszała. Musimy patrzeć przed siebie, jak w zeszłym roku, gdy powiedzieliśmy sobie, że możemy aspirować do większych rzeczy.
– Jesteśmy świadomi tego, że możemy pokonać Real. Każda drużyna przeżywa różne chwile. Udawało nam się już osiągać dobre wyniki przeciwko zespołom, które nie przegrywały. Tak jak wspomniałem, wierzę w zdobycie trzech punktów, ale teraz musi za tym pójść czyn. To byłby najlepszy możliwy moment na pokonanie Królewskich. Przed nami jeszcze wystarczająco dużo meczów, by nieco podreperować nastroje.
– Udało nam się w tym sezonie wygrać z Atlético i Barceloną, ale podobną grę prezentowaliśmy też w innych spotkaniach. Trzeba być dokładnym, skoncentrowanym i popełniać mało błędów. Musimy się postarać w jak największym stopniu zneutralizować mocne strony Realu.
– Sergio Sánchez jest kontuzjowany i przez jakiś czas go nie zobaczymy. Dziś albo jutro poznamy szczegóły.
– Wyniki mają wpływ na dalszą grę. Kiedy wygrywasz, znajdujesz nowe sposoby. Jeśli ciężko pracujesz i jesteś wytrwały, odnajdujesz tożsamość. Choć wciąż pojawiały się ataki w stronę trenera, piłkarze zacisnęli zęby i odwrócili sytuację. Przede wszystkim potrafili jednak na nowo znaleźć drogę do zwycięstwa. Nieistotne, kto jutro zagra w szeregach rywala. Spodziewamy się przeciwnika wierzącego w swoje umiejętności.
– Wiem, jaka spoczywa na mnie odpowiedzialność, ale sypiam spokojnie. Wiemy, na czym polegają nasze obowiązki i czego się od nas wymaga. Najgorsza rzecz dzieje się kiedy kibice nie dostają tego, czego chcą. Odpowiedzialność zaczyna się jednak na poziomie indywidualnym. Chcemy budzić zaufanie i nadzieję.
– Gdy krytykowano nas za niestabilną formę, w klubie każdy wykonywał swoją pracę i znosił krytykę. Musimy dalej ciężko pracować. Sytuacja może zmienić się w każdej chwili. Krytyka jest czymś normalnym i stanowi część futbolu.
– Królewscy często dośrodkowują, myślę, że bronienie blisko własnego pola karnego nie będzie dobrym rozwiązaniem. Mają zawodników, którzy dobrze spisują się w powietrzu. Nie możemy okopywać się w szesnastce. Musimy znaleźć inne rozwiązanie.
– Real z BBC czy czterema pomocnikami? Ta drużyna jest niezwykle silna w każdym zestawieniu. Benzema, Bale i Cristiano są w dobrej formie i zmotywowani.
– Gwizdy na Benzemę? Nie wiem, co o tym myśleć, ale szanuję kibiców Realu Madryt. Jako trener i zwykły człowiek mam bardzo dobre zdanie o Karimie. Niewielu jest takich napastników, prezentuje kosmiczny poziom.
– Cykl Cristiano to zarazem cykl Realu Madryt. Jeśli ktoś wątpi w drużynę, wątpi w Ronaldo. To gracz z innej planety. Został zaprezentowany jak gwiazda filmowa. Nigdy nie widziałem czegoś podobnego, wydawało się, że trudno mu będzie potem stanąć na wysokości czegoś takiego.
– Zwycięstwo byłoby dla nas bardzo ważne, otworzyło by przed nami nową drogę. Nie podoba mi się ścieżka, którą podążamy obecnie. Mam nadzieję, że po spotkaniu będziemy w stanie w inny sposób patrzeć w przyszłość.
– Messi czy Cristiano? Ani jeden, ani drugi. Skupiam się na własnych sprawach.
Quique: Jeśli wątpisz w Real, wątpisz w Cristiano
Konferencja z udziałem trenera Espanyolu
REKLAMA
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się