Marcelo nie ukończył dzisiejszego meczu z Realem Betis. Brazylijczyk w 28. minucie meczu padł na murawę bez udziału rywala i momentalnie złapał się z mięsień dwugłowy w prawym udzie. Wicekapitan próbował jeszcze rozbiegać uraz i pokazywał, że wszystko jest w porządku, choć sposób jego poruszania sugerował zupełnie coś innego. Boczny obrońca wyraźnie utykał i Zinédine Zidane zdecydował, że nie zamierza podejmować zbędnego ryzyka, więc po półgodzinie gry na boisku pojawił się Theo Hernández.
Hiszpańskie media nie informują jeszcze, jak poważna jest kontuzja Marcelo, bo i trudno na razie o proroctwa. Niestety nawet najmniejsze naderwanie mięśnia dwugłowego uda może sprawić, że Brazylijczyk nie zdąży wykurować się na rewanżowy mecz z Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów, który odbędzie się już za nieco ponad dwa tygodnie. Boczny obrońca przejdzie jutro szczegółowe badania w szpitalu uniwersyteckim Sanitasu La Moraleja, jeśli wokół mięśnia nie będzie widoczny żaden obrzęk, który uniemożliwiłby wykonanie rezonansu magnetycznego. Dobrym prognostykiem jest na pewno fakt, że piłkarz spędził resztę pierwszej połowy na ławce i nie udał się do szatni, co mogłoby sugerować, że nie odczuwa zbyt dużego bólu i kontuzja nie okaże się poważna.
Marcelo z kontuzją mięśniową
Brazylijczyk przedwcześnie opuścił murawę
REKLAMA
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się