Katalońskie media przyzwyczaiły już nas do tego, że potrafią postrzegać futbol i boiskowe sytuacje w sposób, na który nie wpadliby nawet najwięksi spiskowcy z niektórych politycznych partii. Szukanie sensacji i skandali to wręcz punkt zakładu gazet z północy Hiszpanii. Nie inaczej było również po środowym meczu Realu Madryt z Paris Saint-Germain. Dziesiątki artykułów o rzekomej pomocy sędziego dla Królewskich można było brać za pewnik już przed spotkaniem, lecz to nie robi już raczej na nikim wrażenia. Tytuł jednego z artykułów zdołał jednak wprawić madridismo w osłupienie.
„Czy w piłce uderzanej przez Cristiano Ronaldo był ukryty silnik?”, tak zatytułowało swój tekst El Periódico, czyli wydawana od blisko czterdziestu lat gazeta z Barcelony. Autor artykułu zauważa, że w mediach społecznościowy furorę wywołały obrazki, na których widać unoszącą się piłkę tuż przed uderzeniem Cristiano z rzutu karnego. Po czym stawia pytanie, czy futbolówka, którą rozgrywano spotkanie na Santiago Bernabéu miała w środku jakieś ukryte urządzenie, na przykład elektryczny silniczek. Unosić miała się oczywiście tylko przed piłkarzami Realu Madryt lub samym Cristiano Ronaldo.
Rozważania równie głupie co i śmieszne, kończą się tym, że pod koniec tekstu autor przyznaje, że zagadka została już rozwiązana, o czym my również pisaliśmy już na portalu dzień po meczu. Wszystko wyjaśnił były klubowy kolega CR7, Rio Ferdinand: „On z taką siłą opiera się na swojej drugiej nodze, że murawa wokół niego się odrobinę przesuwa i wybrzusza, przez co piłka podskakuje. Przysięgam wam! To niesamowite, tylko geniusze tak mogą. Kiedyś bardzo często tak robił na treningach United, to jego stara sztuczka”.
„Czy w piłce uderzanej przez Cristiano był ukryty silniczek?”
Katalońskie El Periódico na tropie spisku
REKLAMA
Komentarze (40)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się