REKLAMA
REKLAMA

Remontada i awans do półfinału

Koszykarze lepsi od Unicajy
REKLAMA
REKLAMA

Nie było łatwo, Unicaja zawiesiła poprzeczkę wysoko, ale Real Madryt sprostał zadaniu i awansował do półfinału Pucharu Króla. Królewscy przedłużyli serię zwycięstw w tych rozgrywkach do trzynastu, co nie udało się nikomu w historii. Ostatni raz przegrali dokładnie pięć lat i osiem dni temu. Niesamowite osiągnięcie. Dzisiaj wiele wskazywało na to, że passa może zostać przerwana. Znakomity mecz rozgrywał Adam Waczyński, który był bezbłędny na linii rzutów za trzy punkty. Polak napędził stracha madrytczykom, lecz w końcówce lepiej spisali się podopieczni Pablo Laso. Pochwały należy kierować przede wszystkim w kierunku Facundo Campazzo. Argentyńczyk zdobył najwięcej punktów, a do tego rozmontowywał defensywę rywali niesamowitymi podaniami.

Pierwsza kwarta jeszcze nie wskazywała na to, że Królewscy będą musieli się tak napracować na końcowe zwycięstwo. Co prawda prowadzenie było przekazywane kilka razy z rąk do rąk, ale rzut Causeura równo z końcową syreną dał madrytczykom trzypunktowe prowadzenie. Po krótkiej przerwie dystans się zwiększył, ale wtedy właśnie do akcji wkroczył Adam Waczyński. Trzy celne rzuty za trzy punkty w krótkim czasie sprawiły, że Unicaja nie tylko odrobiła straty, lecz również wyszła na prowadzenie. Real Madryt odpowiedział serią punktową i na przerwę zawodnicy Laso schodzili, mając w dorobku jeden punkt więcej.

Po zmianie stron bardzo długo obraz gry wyglądał niekorzystnie dla Blancos. Unicaja wyszła na kilkupunktowe prowadzenie i potrafiła je utrzymać. Co więcej, w czwartej kwarcie Andaluzyjczycy powiększyli przewagę i sytuacja Realu Madryt stała się bardzo skomplikowana. „Trójka” Waczyńskiego sprawiła, że na 4,5 minuty przed końcem Unicaja prowadziła siedmioma punktami. Jednak wtedy Blancos przyspieszyli – dwa punkty Campazzo, pięć – Rudy’ego i na tablicy wyników wyświetlał się remis. Lepiej końcówkę rozegrali madrytczycy. Na linii rzutów wolnych nie mylili się Tavares, Thompkins oraz Campazzo. Do tego za trzy punkt trafił Thompkins i awans do półfinału stał się faktem. Tam na Królewskich czeka już Tenerife, która wyeliminowała dzisiaj Valencię. Mecz odbędzie się w już sobotę o godzinie 19.

89 – Real Madryt (26+20+18+25): Causeur (12), Dončić (11), Campazzo (18), Thompkins (14), Taylor (3), Randolph (7), Rudy (11), Carroll (3), Tavares (8), Reyes (2).

84 – Unicaja (23+22+21+18): McCallum (10), Díez (4), Nedović (11), Brooks (8), Augustine (2), Díaz (3), Salin (9), Szermadini (5), Waczyński (15), Suárez (17).

Statystyki

Ostatnie aktualności

Wybiegane zwycięstwo

Każdy z zawodników pokonał wczoraj swój największy dystans

38
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA