Real Madryt jest gotowy. Królewscy pokonali Real Sociedad 5:2 i wzorowo zaliczyli ostatni test przed środowym starciem z Paris Saint-Germain. W lidze Barcelona jest już poza zasięgiem, ale zespół Zidane'a ciągle liczy się jednak w walce o wicemistrzostwo kraju, co udowodnił wczoraj, zwłaszcza w pierwszej połowie. W Pucharze Króla odpadł jednak z Leganés, dlatego w tym sezonie nikt już nie ukrywa, że najważniejsze rozgrywki to Liga Mistrzów. Najbliższy przystanek: Paris Saint-Germain.
Królewscy zdobyli aż pięć bramek, a na listę strzelców wpisali się Cristiano Ronaldo, Toni Kroos i Lucas Vázquez. Po ostatnim gwizdku nikt nie zaprzeczał, że wczorajszy mecz miał być jedynie ostatnim przetarciem przed spotkaniem z paryżanami. Dało się to usłyszeć nie tylko z ust kibiców i piłkarzy, ale podobny dźwięk wydało też Santiago Bernabéu. Powszechnie wiadomo bowiem, że w Lidze Mistrzów zespół zmienia się nie do poznania i potrafi wznieść się na wyżyny, zwłaszcza w porównaniu do potyczek ligowych.
Niemal zawsze po zakończeniu meczów ligowych na stadionie Królewskich można usłyszeć, jak z głośników wybrzmiewa hymn Realu Madryt. Wczoraj było jednak inaczej. Gdy Alejandro José Hernández Hernández gwizdał po raz ostatni, na Bernabéu wybrzmiał… hymn Ligi Mistrzów. Na telebimach pokazano z kolei bramki z Cardiff i trafienie Zizou z finału w Glasgow. Wszyscy nie mogą się już doczekać pierwszego meczu w 1/8 finału Champions League i starcie z Paris Saint-Germain rozpoczęli już wczoraj zaraz po ograniu Realu Sociedad.
Hymn Ligi Mistrzów rozbrzmiał już wczoraj
Królewscy czekają już na mecz z PSG
REKLAMA
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się