Mariano Díazowi nie mogło zacząć iść lepiej odkąd opuścił Real Madryt na rzecz Lyonu. Napastnik jakiś czas temu w rozmowie z Asem na pytanie o jego główną przeszkodę na drodze do pozostania w stolicy Hiszpanii, czyli Benzemę, odpowiedział, że Francuz jest fantastycznym piłkarzem, który zawsze wywiązuje się ze swoich obowiązków. Tak naprawdę liczby Karima pozostawiają jednak wiele do życzenia, gdy zestawimy je z wykręcanymi obecnie przez właśnie Mariano.
Benzema w Primera División zdobył jak dotąd dwie bramki (sześć łącznie), podczas gdy Mariano w Ligue 1 ma na koncie aż 14 trafień i tyle samo asyst co jego były rywal o miejsce w składzie (cztery). Co ciekawe, zarówno Real, jak i Lyon w lidze sześć razy remisowali, czterokrotnie doznawali porażek oraz zajmują czwarte miejsca w tabeli. Same różnice między Karimem i Díazem wykraczają jednak poza trwające rozgrywki. Gdyby wziąć pod uwagę statystyki z obecnego i minionego sezonu, zauważymy, że Benzema spędził łącznie na murawie 2990 minut, strzelając w lidze 13 goli. Dla porównania – Mariano zanotował 1969 minut (w poprzednim sezonie w Primera División zebrał tylko 114 minut, raz trafił do siatki). Mimo różnicy tysiąca minut i tak wychodzi jednak na to, że Mariano pokonywał w lidze bramkarzy więcej razy niż Benzema w ponad półtora sezonu.
Fantastyczna forma byłego atakującego Królewskich cały czas pozwala mu marzyć o powołaniu na mistrzostwa świata. Mariano jest na dobrej drodze, by przekroczyć w Ligue 1 barierę 20 goli, czego nigdy nie udało się dokonać Karimowi (w Hiszpanii dokonywał tego dwukrotnie). Benzema o powrocie do kadry i grze na mundialu może zaś jedynie pomarzyć. Díaz zdobył dla Lyonu 25,9% wszystkich bramek w lidze, Benzema – 4,4%. Tego typu statystki pozwalają wątpić w to, czy Zidane podjął dobrą decyzję, pozwalając opuścić Mariano Królewskich za 8 milionów euro...
Czy warto było sprzedawać Mariano za 8 milionów?
Nie warto było...
REKLAMA
Komentarze (36)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się