REKLAMA
REKLAMA

Mayoral wraca na Ciutat de Valencia

Czyli na stadion, gdzie prawie strzelił pierwszego gola
REKLAMA
REKLAMA

Borja Mayoral wróci w ten weekend na Ciutat de Valencia, czyli stadion, na którym po raz pierwszy wybiegł w podstawowej jedenastce w Realu Madryt i gdzie już praktycznie witał się ze swoim premierowym golem. W 37. minucie Hiszpan uderzył sprzed linii pola karnego, piłka odbiła się od słupka, następnie od pleców bramkarza i wpadła do siatki. Sędzia De Burgos Bengoetxea uznał jednak, że było to trafienie samobójcze.

„Poprosiłem sędziego, żeby zapisał mi tego gol…”, mówił wychowanek Królewskich po meczu. Na pierwszą bramkę musiał jednak jeszcze trochę poczekać. W tamtym sezonie Borja rozegrał jeszcze trzy potyczki w barwach pierwszej drużyny, ale nie zdołał wpisać się na listę strzelców. Później poszedł na roczne wypożyczenie do Wolfsburga, gdzie dwukrotnie pokonywał bramkarzy na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.

Po powrocie do stolicy Hiszpanii minionego lata sytuacja ze spotkania przeciwko Levante wciąż była obecna w jego myślach. 17 września na Anoeta Mayoral mógł jednak o niej wreszcie na dobre zapomnieć. Przeciwko Realowi Sociedad przyszedł bowiem jego debiutancki gol.

Dziś, prawie dwa lata od swojego pierwszego meczu w podstawowym składzie, młody napastnik wraca na obiekt Levante, by swoimi golami wymóc na trenerze większą liczbę minut. W trwającym sezonie Borja ma ich na koncie 771. Teraz, gdy w pełni sił są Cristiano, Bale i Benzema, Hiszpan doskonale zdaje sobie sprawę, że każdą szansę trzeba wykorzystywać w stu procentach…

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

REKLAMA