Valencia Rafy Beníteza dwukrotnie zdołała utrzeć nosa Realowi Madryt i zdobyć mistrzostwo Hiszpanii dzięki solidnej grze w defensywie. W obu przypadkach Nietoperze w lidze traciły po 27 bramek (0,7 na mecz). Marcelino być może nie potrafił równie dobrze poukładać obrony – nasi dzisiejsi rywale tylko w sześciu spotkaniach nie stracili gola, ostatni raz osiem kolejek temu przeciwko Espanyolowi – jednak zdołał zdecydowanie wzmocnić siłę rażenia.
Los Che do tej pory uzbierali w lidze 41 trafień, czyli o dwa więcej niż chociażby Real Madryt. 26 z nich zanotowali zaś napastnicy – Zaza (10), Rodrigo (9) i Santi Mina (7). To o 12 bramek więcej niż na koncie mają w sumie Cristiano, Benzema i Bale. Dużo mówi samo to, że Mina, który z wyżej wymienionej trójki ma najmniej goli, i tak zgromadził ich więcej niż Portugalczyk (6), Walijczyk (6) i Francuz (2).
Warto też zaznaczyć, że Santi – który akurat dziś wystąpi od pierwszej minuty – jest głównie rezerwowym. Na tę chwilę jest on najbardziej efektywnym piłkarzem wchodzącym z ławki w Primera División. Kupiony w lipcu 2015 roku za 10 milionów euro z Celty Vigo napastnik. doliczając potyczki w Pucharze Króla, może pochwalić się łącznie dorobkiem 10 bramek zdobytych w ciągu 1064 minut. Daje to średnią gola na 106 minut.
Blisko jego osiągów jest jest jedynie Bale, który swoje 9 bramek wykręcił w ciągu 1081 minut (gol na 120 minut). Benzema w 22 spotkaniach (1604 minut) do siatki trafiał sześć razy (gol co 267 minut). Choć Marcelino zwykł grać dwójką napastników, jego atakujący w lidze i pucharze mają w sumie 32 trafienia. Cristiano, Bale i Benzema uzbierali ich 33, jednak trzeba podkreślić, że do tego grywali także w Lidze Mistrzów, dwóch superpucharach i Klubowych Mistrzostwach Świata.
Napastnicy Valencii mają 12 goli więcej niż Cristiano, Bale i Benzema
Nietoperze mają kim straszyć
REKLAMA
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się