REKLAMA
REKLAMA

Bastion PSG

Parc des Princes twierdzą paryżan
REKLAMA
REKLAMA

Wydaje się, że Paris Saint Germain jest w trakcie najlepszego sezonu w swojej historii. Na początku rozgrywek paryżanie wygrali Superpuchar, obecnie są liderami Ligue 1 z ośmioma punktami przewagi nad Olympique Lyon, zakwalifikowali się do kolejnych rund pucharów krajowych, a w Lidze Mistrzów czekają na Real Madryt. Ich statystyki są wręcz niesamowite. Rozegrali do tej pory 34 mecze, w których zanotowali 29 zwycięstw, dwa remisy i trzy porażki. Strzelili 115 bramek i stracili zaledwie 26.

Ich świetna forma ma jednak jeszcze jeden aspekt. PSG zamieniło swój stadion, Parc des Princes, w prawdziwą twierdzę. Pod tym względem są najlepsi w Europie. Grając u siebie, nie przegrali od 48 spotkań, a ostatnio notują passę 16 zwycięstw z rzędu. Dużo dalej w tej statystyce jest drugi Manchester City, który jest niepokonany na Etihad Stadium od 33 spotkań. Kolejne miejsca zajmują Liverpool (19), Bayern (15) oraz Barcelona i Chelsea (po 14).

W ciągu tych 48 meczów PSG wygrało aż 40. Strzeliło 158 bramek, co daje średnią 3,29 gola na spotkanie. Czyste konto zachowali w 30 z 48 meczów, co jest wręcz nieprawdopodobne. Te statystyki pokazują jedynie, jak trudno gra się z podopiecznymi Emery'ego na Parc des Princes.

Aby odnaleźć ostatnią porażkę PSG na własnym obiekcie, trzeba cofnąć się aż do 20 marca 2016 roku, kiedy to Monaco wygrało tam 2:0. Z kolei w samej Lidze Mistrzów musimy sięgnąć jeszcze kolejny rok wstecz. Od kiedy Barcelona odniosła w Paryżu zwycięstwo 3:1, 15 kwietnia 2015, nikt nie jeszcze nie zdobył Bastylii.

Piłkarzom pomaga też z reguły pełny stadion. Niemalże 50-tysięczny obiekt jest w bieżącym sezonie Ligue 1 zapełniany średnio w 97%. Wczoraj przeciwko Montpellier, do składu paryżan wrócił Neymar, jednak Emery nadal nie mógł liczyć na Alvesa, Mottę i Mbappé. Do meczu z Realem Madryt już niewiele ponad trzy tygodnie.

Ostatnie aktualności

401 goli BBC

Ofensywny tercet wrócił na Mestalla

36
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (17)

REKLAMA