Menu
Kristobal / marca.com

Bastion PSG

Parc des Princes twierdzą paryżan

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Wydaje się, że Paris Saint Germain jest w trakcie najlepszego sezonu w swojej historii. Na początku rozgrywek paryżanie wygrali Superpuchar, obecnie są liderami Ligue 1 z ośmioma punktami przewagi nad Olympique Lyon, zakwalifikowali się do kolejnych rund pucharów krajowych, a w Lidze Mistrzów czekają na Real Madryt. Ich statystyki są wręcz niesamowite. Rozegrali do tej pory 34 mecze, w których zanotowali 29 zwycięstw, dwa remisy i trzy porażki. Strzelili 115 bramek i stracili zaledwie 26.

Ich świetna forma ma jednak jeszcze jeden aspekt. PSG zamieniło swój stadion, Parc des Princes, w prawdziwą twierdzę. Pod tym względem są najlepsi w Europie. Grając u siebie, nie przegrali od 48 spotkań, a ostatnio notują passę 16 zwycięstw z rzędu. Dużo dalej w tej statystyce jest drugi Manchester City, który jest niepokonany na Etihad Stadium od 33 spotkań. Kolejne miejsca zajmują Liverpool (19), Bayern (15) oraz Barcelona i Chelsea (po 14).

W ciągu tych 48 meczów PSG wygrało aż 40. Strzeliło 158 bramek, co daje średnią 3,29 gola na spotkanie. Czyste konto zachowali w 30 z 48 meczów, co jest wręcz nieprawdopodobne. Te statystyki pokazują jedynie, jak trudno gra się z podopiecznymi Emery'ego na Parc des Princes.

Aby odnaleźć ostatnią porażkę PSG na własnym obiekcie, trzeba cofnąć się aż do 20 marca 2016 roku, kiedy to Monaco wygrało tam 2:0. Z kolei w samej Lidze Mistrzów musimy sięgnąć jeszcze kolejny rok wstecz. Od kiedy Barcelona odniosła w Paryżu zwycięstwo 3:1, 15 kwietnia 2015, nikt nie jeszcze nie zdobył Bastylii.

Piłkarzom pomaga też z reguły pełny stadion. Niemalże 50-tysięczny obiekt jest w bieżącym sezonie Ligue 1 zapełniany średnio w 97%. Wczoraj przeciwko Montpellier, do składu paryżan wrócił Neymar, jednak Emery nadal nie mógł liczyć na Alvesa, Mottę i Mbappé. Do meczu z Realem Madryt już niewiele ponad trzy tygodnie.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!