REKLAMA
REKLAMA

Bernabéu nie wytrzymało

Kibice wygwizdali drużynę
REKLAMA
REKLAMA

Kibice Realu Madryt nie wytrzymali. Wczorajsza porażka z Leganésem przelała czarę goryczy wśród publiczności, która w ostatnich tygodniach przeżywa kompromitację za kompromitacją. Fatalna sytuacja w lidze sprawiła, że to właśnie Puchar Króla miał być tym turniejem, który wleje nadzieję w serca madridismo. Skończyło się na kolejnej wstydliwej porażce na Bernabéu w tym sezonie.

Po końcowym gwizdku Gila Manzano Królewscy zostali bezlitośnie wygwizdani przez Santiago Bernabéu. Nie przykrył tego nawet hymn, który zabrzmiał z głośników tuż po zakończeniu spotkania. Bernabéu wyraziło swój gniew po raz pierwszy w erze Zidane’a. Na trybunach pojawiły się też białe chusteczki. Wielu kibiców opuściło stadion na długo przez końcem meczu, jednak ci, którzy pozostali, wyrazili swoje oburzenie z postawy zespołu, który w rekordowym czasie przeszedł niewytłumaczalną metamorfozę: z drużyny, która wygrywała wszystko, w drużynę, która nie potrafi wygrać niczego.

Gol Eraso wprowadził w konsternację Bernabéu, które w tym sezonie nie widziało wygranej swojej drużyny w Copa del Rey. Pierwsze gwizdy pojawiły się w przerwie. Trybuny obawiały się najgorszego. W drugiej połowie gwizdy przeplatały się z brawami, które miały natchnąć zawodników do znalezienia rozwiązania. Cudu jednak nie było i kibice Los Blancos zgotowali zawodnikom takie pożegnanie, jakiego nie doświadczyli od bardzo dawna.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (36)

REKLAMA