REKLAMA
REKLAMA

Isco i Asensio chcą Pucharu

Hiszpanie mają wystąpić jutro od pierwszej minuty
REKLAMA
REKLAMA

Isco i Marco Asensio usiedli na ławce rezerwowych w wysoko wygranym meczu z Deportivo La Coruńa, ale ani jeden, ani drugi nie pojawił się na murawie. Tamto spotkanie zamieniło się w prawdziwą goleadę, której szatnia potrzebowała jak tlenu, aby zmienić oblicze ostatnich tygodni. Jednak obaj Hiszpanie nie wzięli w niej udziału.

Zwycięstwo z Depor daje oczywiście Realowi Madryt oddech i zwiększa wiarę w siebie, ale gwarantuje również pewność własnych umiejętności przed rewanżowym starciem z Leganés w Pucharze Króla. To właśnie dzięki bramce Asensio Królewscy mogli opuścić Butarque z tarczą, optymistycznie patrząc na rewanż. Już jutro z tak małą przewagą podopieczni Zidane'a ugoszczą na Bernabéu Los Pepineros, aby zapewnić sobie bilet do półfinałów Pucharu Króla.

Tym razem to Isco i Asensio mają być liderami Realu Madryt. Obaj będą wypoczęci, jako że nie wzięli udziału w spotkaniu z Deportivo. Z kolei Zidane'owi bardzo zależy na Copa del Rey, szczególnie po tym, jak triumf w rozgrywkach ligowych stał się praktycznie niemożliwy. Poza tym Francuz nie wygrał jeszcze na ławce trenerskiej Królewskich tego trofeum. Dlatego też postanowił, że obydwaj jugones wystąpią od pierwszej minuty z Leganés, nie chcąc pozostawiać nic przypadkowi.

Do tej pory Asensio regularnie grał w Pucharze, podczas gdy Isco niekiedy występował w tych rozgrywkach, raczej jednak odpoczywając przed spotkaniami w lidze. Tym razem Zidane chce pokazać, że to trofeum nie jest mniej ważne od innych, stawiając na niemalże pierwszy skład. Isco i Asensio mają we dwójkę wprowadzić Real Madryt do półfinałów.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA