Menu

Demolka

Real Madryt – Deportivo La Coruńa 7:1

Real Madryt pokonał Deportivo La Coruńa. Bramki dla Królewskich strzelali Nacho (dwie), Gareth Bale (dwie), Luka Modrić i Cristiano Ronaldo (dwie). Podopieczni Zidane'a świetnie odwrócili wynik meczu, po tym, jak Galisyjczycy wyszli na prowadzenie. Pokazali głód gry i goli. Dziś zdecydowanie przyjemnie patrzyło się na grę Los Blancos i trzeba mieć nadzieję, że jest to początek wspinaczki na szczyt.

Pierwsza połowa rozpoczęła się przeciętnie. Dobrze pokazywał się Gareth Bale, ale koledzy nie potrafili wykorzystać podań Walijczyka. Królewscy wrócili do taktyki dośrodkowań w pole karne i wydawało się, że ten mecz nie będzie żadnym przełamaniem, jeśli chodzi o styl gry. Ponadto po chwili goście wyszli na prowadzenie za sprawą Adriána Lópeza i pewnie wielu kibiców Realu Madryt miało przed oczami czarny scenariusz. Parę minut później jednak Nacho popisał się świetnym wykończeniem w polu karnym i wyrównał stan spotkania. Swój dzień miał zdecydowanie Książe Walii, który raz po raz nękał defensywę Galisyjczyków, a ostatecznie wyprowadził Królewskich na prowadzenie pięknym strzałem w samo okienko.

Druga połowa rozpoczęła się od kolejnych ataków Realu Madryt. Podopieczni Zidane'a byli jak burza, cały czas naciskając na bramkę gości. W końcu drogę do siatki odnalazł ponownie Gareth Bale, wykorzystując dośrodkowanie z rzutu rożnego. Groźnie było też pod bramką Keylora, ale Andone nie wykorzystał dobrej sytuacji. To samo zrobił przy jeszcze lepszej okazji Mayoral i po chwili został zmieniony przez Benzemę. Pierwszy raz od Klasyku w ubiegłym sezonie mogliśmy oglądać całe trio BBC na boisku.

Od razu wspólna akcja Cristiano i Bale'a przyniosła bramkę Modricia, który świetnie uderzył zza pola karnego. Dla Chorwata było to pierwsze trafienie w lidze w obecnych rozgrywkach. Królewscy dalej naciskali, a największy apetyt na bramki miał niewątpliwie Cristiano Ronaldo. Z kolei defensywa Dépor rozstępowała się raz po raz niczym Morze Czerwone, z czego Portugalczyk skrzętnie skorzystał. Wykończył świetne dośrodkowanie Casemiro i wreszcie przełamał się w lidze. Chwilę później zaś powiększył swój dorobek po wrzutce Lucasa, który chwilę wcześniej zmienił Bale'a. Niestety został przy okazji kopnięty w twarz przez Fabiana Schära i zalał się krwią. Został opatrzony, ale musiał opuścić boisko, więc Królewscy kończyli mecz w 10.

W końcówce podopieczni Zidane'a nie naciskali już tak bardzo, ale niemalże każdy kontratak był groźny, ponieważ na połowie gości zostawało dwóch czy trzech zawodników. Dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Nacho ponownie wpisał się na listę strzelców, przebijając dorobek ligowy Karima Benzemy i ustalił wynik meczu na 7:1.

Real Madryt wreszcie zademonstrował swoją siłę i chociaż rywal nie był z najwyższej półki, to można się w grze Królewskich doszukiwać wielu pozytywów. Szczególnie miło patrzyło się na poczynania Garetha Bale'a, który w takiej dyspozycji jak dziś może być ogromnym wzmocnieniem na resztę sezonu. Oby było to już sławne uderzenie pięścią w stół w wykonaniu Los Blancos i od teraz zaczęli oni wspinaczkę w górę tabeli. Następne spotkanie to starcie z Valencią na Mestalla, więc moment na udowodnienie swojej wartości idealny. To był właśnie ten Real Madryt.

Real Madryt – Deportivo La Coruńa 7:1 (2:1)
0:1 Adrián López 23'
1:1 Nacho 32' (asysta: Marcelo)
2:1 Gareth Bale 42' (asysta: Marcelo)
3:1 Gareth Bale 58'(asysta: Kroos)
4:1 Luka Modrić 68' (asysta: Cristiano)
5:1 Cristiano Ronaldo 78' (asysta: Casemiro)
6:1 Cristiano Ronaldo 84' (asysta: Vázquez)
7:1 Nacho 88' (asysta: Varane)

Real Madryt: Keylor; Carvajal, Varane, Nacho, Marcelo; Modrić (Kovačić 76'), Casemiro, Kroos; Bale (Vázquez 82'), Borja Mayoral (Benzema 64'), Cristiano.

Deportivo: Rubén; Juanfran, Schär, One, Luisinho; Guilherme, Borges (Čolak 54'), Mosquera (Expósito 48'); Adrián, Lucas, Andone (Gil 79').

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!