Menu
Kristobal / marca.com

Plan A(sensio)

Hiszpan chce być częścią Realu Madryt A

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Na Butarque wyszedł Real Madryt B, ale mecz i tak rozstrzygnął Real Madryt A – Asensio. Świetne uderzenie lewą nogą dało Królewskim zwycięstwo i zaliczkę przed rewanżem, znacznie przybliżając ich do półfinałów Pucharu Króla. Hiszpan błysnął wtedy, gdy już mało kto się tego spodziewał. To jest cecha geniuszy, a Marco zdecydowanie ją ma. Był to trudny mecz i Real Madryt B, który Zidane posłał w bój, nie był w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Zrobił to dopiero Asensio, który z Butarque ma same dobre wspomnienia.

W ubiegłym sezonie, podczas meczu ligowego, to on przeprowadził akcję, która Jamesowi pozwoliła wyprowadzić Królewskich na prowadzenie. Tamto spotkanie zakończyło się wynikiem 2:4. Wczoraj ponownie uciszył fanów Pepineros bramką w ostatniej minucie.

To ósmy gol Asensio w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach. Sprawia to, że jest on drugim najlepszym strzelcem Realu Madryt, po Cristiano. Ponadto Hiszpanowi brakuje już tylko dwóch trafień do wyrównania swojego rekordu z ubiegłej kampanii. Wczorajsza bramka pozwoliła mu przełamać niekorzystną passę i teraz z pewnością będzie coraz mocniej pukał do drzwi wyjściowego składu na najważniejsze mecze. Już teraz był zresztą częścią planu A w planie B Zidane'a. Na Butarque Kovačić i Lucas zmarnowali swoje okazje, ale Marco tę jedyną, którą miał, wykorzystał.

Po ostatnim gwizdku sędziego Asensio mówił o ważnym zwycięstwie. „Chcieliśmy uzyskać dobry wynik i się nam to udało. Przeciwnicy przecież również grają i Leganés jest drużyną, która dobrze prezentuje się w defensywie, więc to oczywiste, że to nie był łatwy mecz”. Czasem wpada wszystko, a czasem nic nie chce wpaść. Trzeba dalej pracować, aby poprawiać się jako drużyna. Gdy zaczną wpadać bramki, złapiemy większą pewność siebie. Musimy wygrać kilka meczów, by to ruszyło”, podsumował pomocnik.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!